[b]W publikacjach o bajkoterapii wyróżnia pani pięć typów rodzin‚ w których rodzą się różne rodzaje lęków u dzieci. Rodziny: władzy‚ sukcesu‚ obojętna‚ chaotyczna i nadtroskliwa. Który z typów występuje w polskich realiach najczęściej?

Maria Molicka:[/b] Typ rodziny nadtroskliwej i obojętnej. Wynika to z uwarunkowań kulturowych. W krajach anglosaskich występowaniu lęków u dzieci najczęściej sprzyja rodzina władzy i sukcesu. Dzieci wychowywane w bezwzględnym posłuszeństwie mają w sobie dużo agresji‚ którą kierują na innych, lub przeciwnie – są bierne‚ zahamowane‚ mają poczucie mniejszej wartości. W rodzinach sukcesu oczekuje się zbyt wiele od dzieci i dlatego żyją one w lęku‚ że nie sprostają wymaganiom. Dzieci rodziców nadtroskliwych obawiają się wszystkiego‚ z czym mają się samodzielnie zmierzyć. W dorosłym życiu rzadko się usamodzielniają. Największe niebezpieczeństwo powstawania lęków kryje się jednak w rodzinach obojętnych‚ coraz częściej dziś występujących. Tych‚ o których mówi się‚ że wychowują w sposób bezstresowy. Rodzice nie mają żadnych specjalnych oczekiwań wobec dzieci‚ zajęci są własnymi sprawami‚ w niczym ich nie ograniczają‚ spełniają wszelkie zachcianki. Obojętność rodziców wywołuje w dziecku poczucie‚ że jest niekochane‚ niewarte uwagi. W rezultacie nie buduje sił wewnętrznych do radzenia sobie w sytuacjach lękotwórczych.

[b]Na te wszystkie problemy mają pomóc baśnie i bajki?[/b]

Wyodrębniając typy rodzin, przedstawiłam ich uproszczone schematy‚ by zwrócić uwagę rodziców na ich rolę w rozwoju dziecka. Źródłem lęku u dzieci mogą być też dramatyczne wydarzenia, np. śmierć bliskiej osoby‚ choroba, rozstanie rodziców, także odrzucenie przez rówieśników w przedszkolu lub szkole czy przerażający film. Bajkoterapia jest pomocna w pokonywaniu dziecięcych obaw.

[b]W jaki sposób?[/b]

Świat baśni i bajek jest im najbliższy. Tu odczucia nazwane po imieniu powiązane są z przyczynami. Bajki wskazują interpretację wydarzeń. Na przykład rodzice powtarzają retoryczne pytanie: dlaczego jesteś niegrzeczny? Ono nie wie, bo działa pod wpływem emocji. Kiedy dziecko odkryje‚ że złości się na cały świat (czuje się niechciane‚ odrzucone) dlatego, że rywalizuje o miłość rodziców z nowo narodzonym bratem czy siostrą, łatwiej poradzi sobie z tymi emocjami. Zrozumie‚ że jest dalej kochane, ale ten nowy, najmłodszy członek rodziny potrzebuje specjalnej uwagi rodziców i jego. Ono musi samodzielnie odkryć prawdę o sobie‚ tylko wówczas ma ona wartość‚ sprzyja zmianom. Mały człowiek nie radzi sobie z nadmiarem informacji‚ chaosem rzeczywistości. My, dorośli, także mamy z tym problem. I jeszcze to‚ o czym pisał Thomas Erikson w „Tyranny of the moment” („Tyrania chwili” – red.) – ciągły pośpiech‚ dosłownie brak tchu. Baśnie‚ zwłaszcza tradycyjne‚ wyzwalają u dzieci silne emocje, ukazując zagrożenia‚ które są magicznie rozwiązywane. Uczą norm‚ tak ważnych w relacjach międzyludzkich. Po prostu mówią‚ co jest dobre‚ a co złe‚ za co spotka bohatera nagroda‚ a za co kara. Dlatego nie należy lekceważyć baśni w rozwoju psychicznym dziecka. Z kolei we współczesnych opowiadaniach czy bajkach terapeutycznych dzieci mogą odnaleźć własne doświadczenie‚ odbicie problemów‚ z jakimi zmagają się wewnętrznie‚ a nie potrafią ich nazwać. Mogą poznać wzory ich rozwiązywania.

[b]Co pani myśli o rodzicach‚ którzy sami układają bajki terapeutyczne? To dobry pomysł? Czy lepiej w trudnych sytuacjach posługiwać się bajką wskazaną przez psychologa?[/b]

Układanie opowiastek dzieciom uważam za absolutnie fantastyczny pomysł. Ważne tylko‚ by w tych bajkach wyraźnie zaznaczyć głównego bohatera i problem, z którym się zmaga. Niech pojawią się postacie wspomagające, najlepiej zwierzątka lub zabawki. Nastrój powinien być przyjemny‚ a akcja usytuowana w bezpiecznym miejscu. Wówczas bajki te będą sprzyjać obniżeniu niepokoju. Dobra bajka pomaga też dzieci uwrażliwiać‚ rozwijać w nich empatię. Należy posługiwać się symbolami‚ metaforami‚ by dziecko samodzielnie odkrywało to‚ co intuicyjnie odczuwa‚ ale nie potrafi nazwać.

[b]Czy są w księgarniach baśnie nieodpowiednie‚ które zamiast tłumić lęki, wywołują je?[/b]

Autopromocja
LOGISTYKA.RP.PL

Branża, która napędza polską gospodarkę

CZYTAJ WIĘCEJ

Każda historyjka musi być adekwatna do potrzeb dziecka‚ jego wieku‚ wrażliwości. Dobrze to ilustrują baśnie‚ które kiedyś przeznaczone były dla dorosłych‚ później do dorastającej młodzieży. Bracia Grimm nadali im funkcję edukacyjną. Starali się usunąć z tekstów problematykę seksualną‚ a ponieważ w wielu wypadkach było to niemożliwe z uwagi na konstrukcję utworu‚ wówczas posłużyli się symbolami. W baśniach tych jest wiele przemocy‚ okrucieństwa‚ mogą przerażać‚ dlatego zalecałabym ostrożność w czytaniu ich małym dzieciom. Zdarzają się też złe‚ nieudolnie tworzone bajki terapeutyczne. To te, które próbują wychowywać, strasząc‚ przerażając.

[b]Nie ma obaw‚ że dziecko poddane bajkoterapii ucieknie w świat fantazji? Czy historie‚ które kończą się dobrze‚ nie są fałszywe? W życiu przecież nie zawsze jest happy end.[/b]

Dzieci potrzebują optymizmu‚ by miały siłę do działania. Należy pomagać im, by budowały przyjazne‚ tolerancyjne postawy wobec innych. Tylko dzieci czujące się bezpiecznie‚ kochane, otwierają się na świat. Poczucie‚ że wszystko się dobrze skończy, wyzwala dobry nastrój i nadzieję‚ które motywują do działania. Oczywiście w bajkach terapeutycznych zdarzają się niepowodzenia‚ problemy dziecka są punktem wyjścia. Niektóre sytuacje trudne emocjonalnie nie są do rozwiązania przez dziecko, np. rozwód rodziców. Ale dzięki bajce terapeutycznej może ono zrozumieć‚ że mama i tata dalej je kochają‚ mimo że nie mieszkają razem. Bajka pomoże zaakceptować to‚ co się wydarzyło.