Romantyczne dobre brzmienia

Trzynaście koncertów i prawie pięciuset artystów – to najkrótsza wizytówka Festiwalu Eufonie, który rozpoczyna się w piątek.

Publikacja: 18.11.2021 18:48

Węgierski dyrygent Zsolt Nagy poprowadzi w Filharmonii Narodowej inaugurację festiwalu Eufonie

Węgierski dyrygent Zsolt Nagy poprowadzi w Filharmonii Narodowej inaugurację festiwalu Eufonie

Foto: NCK

Po rocznej covidowej przerwie powraca Międzynarodowy Festiwal Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie. To będzie jego trzecia edycja, ale już wyrobił on sobie markę i zdobył prestiż, czego dowodem tegoroczna międzynarodowa Nagroda Wyszehradzka przyznana organizatorowi – Narodowemu Centrum Kultury.

Eufonie – z greki: dobre brzmienia – to największa prezentacja muzyki naszego regionu. Wybrano utwory kompozytorów oraz zaproszono wykonawców z 17 krajów: od Norwegii, państw skandynawskich i bałtyckich po Bałkany, a na wschód od Ukrainy aż do Gruzji.

Co roku propozycje programowe łączy wspólne hasło. Tym razem jest to romantyzm i jego tradycje obecne w twórczości kompozytorów współczesnych. W muzyce romantyzm jest szczególnie popularny. Eufonie dadzą jednak sposobność, by pokazać, co ta epoka przyniosła w różnych krajach, bo warto znać nie tylko Beethovena, Schumanna czy Chopina.

Bardzo ciekawa jest choćby muzyka węgierska, co poświadczy piątkowy koncert inauguracyjny. Wybitny dyrygent Zsolt Nagy z Sinfonią Varsovią, chórem Filharmonii Narodowej i solistami przywoła wielkiego twórcę romantyzmu Ferenca Liszta, ale zaprezentuje też powstałe w 1936 r. „Te Deum", w którym Zoltán Kodály połączył romantyczne tradycje z odwołaniami do węgierskiej muzyki ludowej.

Festiwal przyniesie interesującą muzykę w wykonaniu wybitnych artystów. I tak w sobotę NOSPR pod batutą fińskiej dyrygentki Anu Tali wykona symfonię pierwszej chorwackiej kompozytorki Dory Pejačević. W niedzielę zaplanowano m.in. recitale wokalne Olgi Pasiecznik i Tomasza Koniecznego, w kolejne dni będą symfonie Fina Jeana Sibeliusa zagrane przez Sinfonię Varsovie i Estońską Narodową Orkiestrę Symfoniczną czy zrekonstruowany Koncert skrzypcowy, który Ludomir Różycki napisał w 1944 r. Utwór zagra Janusz Wawrowski.

Festiwal potrwa do 27 listopada, a urozmaici go też porcja jazzu w wykonaniu kwartetu Adama Bałdycha, zainspirowanego utworami Henryka Mikołaja Góreckiego, będzie też muzyka elektroniczna Markusa Poppa i Jacka Sienkiewicza. W Kordegardzie można oglądać wystawę „Co w romantyzmie gra", a w Centrum Kreatywności Targowa instalację dźwiękowo-przestrzenną Alvina Currana poświęconą dziedzictwu dawnych żydowskich kantorów.

Większość wydarzeń będzie dostępnych bezpłatnie w streamingu (szczegóły na stronie i Facebooku Narodowego Centrum Kultury).

Po rocznej covidowej przerwie powraca Międzynarodowy Festiwal Muzyki Europy Środkowo-Wschodniej Eufonie. To będzie jego trzecia edycja, ale już wyrobił on sobie markę i zdobył prestiż, czego dowodem tegoroczna międzynarodowa Nagroda Wyszehradzka przyznana organizatorowi – Narodowemu Centrum Kultury.

Eufonie – z greki: dobre brzmienia – to największa prezentacja muzyki naszego regionu. Wybrano utwory kompozytorów oraz zaproszono wykonawców z 17 krajów: od Norwegii, państw skandynawskich i bałtyckich po Bałkany, a na wschód od Ukrainy aż do Gruzji.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Kultura
Nie żyje Benji Gregory. Aktor znany z kultowego sitcomu "Alf" miał 46 lat
Kultura
Nie zagra już osła w nowym „Shreku”. Jerzy Stuhr z nieba do piekła, czyli artysta gigant
Kultura
Artystyczny weekend w Krakowie
Kultura
Nowa kolekcja Wojciecha Fibaka. Sztuka wciąga jak tenis
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Kultura
Gloria Artis dla Anny i Jerzego Staraków
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą