Reklama

Świetny album w retro stylu

„Smoking in Heaven” to czwarta, ale pierwsze autorskie, CD tria retro Kitty, Daisy & Levis. Znakomite!

Publikacja: 28.09.2011 01:04

Świetny album w retro stylu

Foto: Rzeczpospolita

Właściwie można by powiedzieć z przekąsem, że tak jak ten album brzmiałaby większość płyt, gdyby nie producenckie sztuczki i komputerowe retusze.

Jednak grupa na taką złośliwość nie zasłużyła: nie chce imponować wypolerowanymi do granic nijakości przebojami. Gra bluesa i wczesną odmianę rock and rolla sprzed debiutu Elvisa Presleya, kładąc nacisk na ekspresję, witalność i naturalność przekazu.

Ten styl doprowadził na szczyt m.in. White Stripes. Kitty, Daisy & Lewis łączy z duetem Meg i Jacka White'ów m.in. to, że na perkusji gra dziewczyna – Daisy Durham albo jej młodsza siostra Kitty. Trio różni się od White Stripes tym, że naprawdę tworzy je rodzeństwo i na pewno nie okaże się nigdy, że gitarzysta Lewis Durham był mężem jednej z multiinstrumentalistek – to naprawdę ich brat!

Jest również didżejem, ale poza płytami kolekcjonuje wyposażenie studiów nagraniowych z lat 40. i 50. To dzięki niemu zespół używa mikrofonów, jakie współtworzyły charakterystyczne brzmienie powojennych nagrań. Piosenki rejestruje na ośmiośladowym magnetofonie, co ogranicza możliwość poprawiania ich w stylu Lady Gagi.

Zamiłowanie do muzykowania trio zawdzięcza rodzicom. Ojciec był założycielem i inżynierem dźwięku w londyńskich studiach The Exchange, a mama grała na perkusji w punkowej grupie The Raincoats, która odwiedziła Polskę w 1980 r. Wspierają dzieci na koncertach, ale niczego im nie narzucają. Pewnie dlatego w przeciwieństwie do młodzieńczych kostiumów mamy córki preferują eleganckie sukienki, Lewis zaś przyciąga wzrok dziewcząt fryzurą a la kaczy kuper.

Reklama
Reklama

Najważniejsza jest muzyka. Trio ma wielką łatwość wymyślania stylowych, przebojowych melodii. Album rozpoczyna się latynoską, taneczną anarchią „Tomorrow", która ma odstraszyć wszystkich miłośników sztucznej perfekcji. Potem następuje prawdziwa parada hitów – rock and roll „Will I Ever" z partią ksylofonu i blues „Baby Don't You Know". Muzyka nabiera rozpędu wraz z perkusyjnym rytmem „Don't Make a Fool out of Me" w wykonaniu Lewisa i granym szybko „I'm Going Back" – pięknym jak wirujące w tańcu kloszowe spódnice dziewczyn z lat 50. Na największy przebój wyrasta melancholijne „Messing with My Life". Idealna płyta na prywatki, czyli domówki.

Kitty, Daisy & Lewis

Smoking in Heaven

Rough Trade/iSound CD 2011

Właściwie można by powiedzieć z przekąsem, że tak jak ten album brzmiałaby większość płyt, gdyby nie producenckie sztuczki i komputerowe retusze.

Jednak grupa na taką złośliwość nie zasłużyła: nie chce imponować wypolerowanymi do granic nijakości przebojami. Gra bluesa i wczesną odmianę rock and rolla sprzed debiutu Elvisa Presleya, kładąc nacisk na ekspresję, witalność i naturalność przekazu.

Pozostało jeszcze 82% artykułu
Reklama
plakat
Andrzej Pągowski: Trzeba być wielkim miłośnikiem filmu, żeby strzelić sobie tatuaż z plakatem do „Misia”
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Patronat Rzeczpospolitej
Warszawa Singera – święto kultury żydowskiej już za chwilę
Kultura
Kultura przełamuje stereotypy i buduje trwałe relacje
Kultura
Festiwal Warszawa Singera, czyli dlaczego Hollywood nie jest dzielnicą stolicy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kultura
Tajemniczy Pietras oszukał nowojorską Metropolitan na 15 mln dolarów
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama