Reklama

Tori Amos zaśpiewa w Sali Kongresowej

Jest chyba najważniejszą wokalistką ostatnich dwóch dekad, ikoną ambitnej, zaangażowanej kobiecej muzyki pop. Tori Amos zaśpiewa i zagra w czwartek w Sali Kongresowej

Publikacja: 08.10.2011 17:27

Tori Amos

Tori Amos

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński

Tori Amos przyjeżdża do Warszawy promować swój najnowszy, tegoroczny album „Night of Hunters". Bardzo lubi u nas występować – to będzie już jej szósty koncert w Polsce.

– Główną bohaterką mojej muzycznej opowieści jest kobieta rozczarowana, zakleszczona w niesatysfakcjonującym, dopalającym się związku. W ciągu jednej nocy doznaje olśnienia, które sprawia, że odkrywa siebie na nowo. Słuchacz ma szansę towarzyszyć jej podczas tej mentalnej podróży. Jest świadkiem przemiany bohaterki. Z nią i towarzyszącą jej muzyką dociera do stanu pełnej samoświadomości. Ma szansę zajrzeć w głąb emocjonalnych i muzycznych zawiłości – tak o treści swojej nowej płyty mówi Tori Amos.

A co z muzyką? Kiedy okazało się, że jej album wyda Deutsche Grammophon – wytwórnia specjalizująca się w muzyce poważnej – zainteresowanie projektem wyraźnie wzrosło. Ale pojawił się także niepokój, bo płyty innej gwiazdy popu – Stinga – którą pod swoje skrzydła wziął ten szacowny wydawca, okazały się nieudane. Jak jest w przypadku Tori Amos? Efekt jest niejednoznaczny, płyta może się podobać, ale jest niestety nieco nużąca i mało urozmaicona.

„Night of Hunters" to cykl pieśni inspirowanych popularnymi tematami muzycznymi z ostatnich 400 lat, min. muzyką Bacha, Chopina, Musorgskiego, Mendelssohna, Debussy'ego. Ale nie są to piosenki napisane wprost do utworów wielkich kompozytorów, artystka często dość daleko odchodzi od oryginału.

Na szczęście na pierwszym planie wciąż jest niesamowicie wciągający głos Amos i jej fortepian, natomiast rockowy zespół został zastąpiony smyczkami i zestawem instrumentów dętych. Spokojne, klasycyzujące aranżacje i emocjonalny chłód tej muzyki spowodowały, że nie wszystkim ta płyta się podoba. Elegancja, spokój, wykwintność, wyrafinowanie – to słowa, którymi można opisać to wydawnictwo. Ale wyparowały gdzieś emocje, ten pazur, którym Tori Amos potrafiła drapnąć i dać do myślenia.

Reklama
Reklama

Być może na żywo te piosenki wypadną lepiej, a atmosfera koncertu sprawi, że będzie w nich więcej brawury i ekspresji. Tym bardziej że Tori zaśpiewa zapewne i starsze utwory.

A tych ważnych i świetnych muzycznie zebrało się przez 20 lat jej kariery naprawdę sporo. Artystka sprzedała już 12 mln egzemplarzy swoich kilkunastu albumów. Debiutowała jako solistka w 1992 r. albumem „Little Earthquakes", do dziś uważanym przez wielu jej fanów za najważniejszy w karierze (wcześniej śpiewała w grupie Y Kant Tori Read). Później zaskakiwała elektronicznymi brzmieniami na krążku „To Venus and Back" (1999) lub niesamowitymi wersjami coverów Toma Waitsa, Eminema, Johna Lennona czy Depeche Mode (na płycie „Strange Little Girl" 2001). Ma więc z czego wybierać repertuar na warszawski koncert.

Tori Amos, Sala Kongresowa, PKiN, pl. Defilad 1, bilety: 176 – 209 zł, rezerwacje: tel. 22 656 72 99, czwartek (13.10), godz. 18

Tori Amos przyjeżdża do Warszawy promować swój najnowszy, tegoroczny album „Night of Hunters". Bardzo lubi u nas występować – to będzie już jej szósty koncert w Polsce.

– Główną bohaterką mojej muzycznej opowieści jest kobieta rozczarowana, zakleszczona w niesatysfakcjonującym, dopalającym się związku. W ciągu jednej nocy doznaje olśnienia, które sprawia, że odkrywa siebie na nowo. Słuchacz ma szansę towarzyszyć jej podczas tej mentalnej podróży. Jest świadkiem przemiany bohaterki. Z nią i towarzyszącą jej muzyką dociera do stanu pełnej samoświadomości. Ma szansę zajrzeć w głąb emocjonalnych i muzycznych zawiłości – tak o treści swojej nowej płyty mówi Tori Amos.

Reklama
plakat
Andrzej Pągowski: Trzeba być wielkim miłośnikiem filmu, żeby strzelić sobie tatuaż z plakatem do „Misia”
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Patronat Rzeczpospolitej
Warszawa Singera – święto kultury żydowskiej już za chwilę
Kultura
Kultura przełamuje stereotypy i buduje trwałe relacje
Kultura
Festiwal Warszawa Singera, czyli dlaczego Hollywood nie jest dzielnicą stolicy
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Kultura
Tajemniczy Pietras oszukał nowojorską Metropolitan na 15 mln dolarów
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama