Słynny GetBack oferujący obligacje, na których ok. 9 tys. osób straciło ponad 2,5 mld zł, wcześniej Amber Gold kuszący inwestycjami w złoto i oskubani z 850 mln zł, ale i mniej spektakularne oszustwa – wszystkie mają wspólny mianownik. Twórców piramid finansowych nie można traktować jak zwykłych oszustów, jest na nich potrzebny oddzielny paragraf.

Trzeba wpisać do kodeksu karnego szczególnego typu przestępstwo: oszustwo finansowe oparte na systemie typu piramida – wskazuje NIK we wnioskach pokontrolnych.

Dopaść zawczasu

Zaprezentowany ostatnio raport Najwyższej Izby Kontroli zawiera ostrą krytykę instytucji państwowych, które nie ochroniły obywateli przed niezgodną z prawem działalnością spółki GetBack – ich działania były spóźnione, nieadekwatne do skali zagrożeń i nierzetelne.

Wśród zaleceń pokontrolnych NIK jest ciekawe rozwiązane: nowy artykuł, z którego mieliby odpowiadać organizatorzy finansowych piramid.

Obecni „biznesmeni", którzy tworzą takie piramidy, naciągając tysiące osób, odpowiadają z tego samego przepisu co wszyscy oszuści, czyli z art. 286 § 1 kodeksu karnego.

„Problem w tym, że do pociągnięcia kogokolwiek do odpowiedzialności karnej wymagane jest zgłoszenie się osób pokrzywdzonych, co ma miejsce najczęściej już u schyłku funkcjonowania piramidy finansowej lub po jej upadku, kiedy odzyskanie wpłaconych środków finansowych nie jest możliwe" – zauważa NIK.

Dlatego – jak wskazuje Izba – wspomniana propozycja „pozwoli na ściganie sprawców szczególnego typu przestępstwa oszustwa związanego z tworzeniem piramidy finansowej, kiedy jeszcze piramida finansowa jest wypłacalna" – czytamy w raporcie NIK.

Pomysł nie jest nowy – postulat oddzielnego stypizowania w kodeksie wspomnianego oszustwa poparł – jak przypomina Izba – powołany w 2018 r. przez premiera zespół roboczy ds. „analizy istotnych zagrożeń bezpieczeństwa oraz interesów konsumentów i państwa w sferze gospodarczej i finansowej". Jednak dotąd nie został on zrealizowany.

Okazuje się, że dziś sprawę pilotuje Ministerstwo Sprawiedliwości.

„Aktualnie prowadzone są prace studyjno-analityczne nad nowelizacją kodeksu karnego, w toku których zostanie poddana analizie kwestia stypizowania tego przestępstwa" – informuje wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska w stanowisku dla NIK.

Rola służb finansowych

Czy nowy przepis zadziała na amatorów łatwego zarobku tworzących piramidy?

Opinie co do jego przydatności (o ile nowy artykuł wejdzie) są wśród praktyków podzielone.

– W obecnym brzmieniu art. 286 kodeksu karnego dotyczący niekorzystnego rozporządzenia mieniem jest dosyć pojemny. Jego mankamentem jest to, że trzeba wykazać sprawcy, że od samego początku prowadzenia działalności istniał zamiar oszustwa – mówi „Rzeczpospolitej" prokurator z Warszawy, który prowadził wiele śledztw gospodarczych.

Inny nasz rozmówca, prokurator ze Śląska, dodaje: – Wszystko zależy od tego, jakie dokładnie byłoby brzmienie tego nowego przepisu – zaznacza. I przyznaje: – W oszustwach, także typu piramida finansowa prokuratura zwykle działa ex post, sprawa trafia do nas wtedy, gdy są już straty i zgłaszają się osoby poszkodowane. Zabezpieczamy wtedy konta, serwery, ale przebiegły „biały kołnierzyk" często już dawno ukrył wyciągnięte od ludzi pieniądze – dodaje śledczy. I zaznacza: – Być może dodany nowy artykuł rzeczywiście pozwoliłby wcześniej zająć się sprawą.

Jeszcze inny stołeczny śledczy ocenia: – W przypadku piramid finansowych kluczowa jest rola takich instytucji jak Komisja Nadzoru Finansowego czy inne służby Ministerstwa Finansów. Tam są specjaliści, którzy od strony merytorycznej są w stanie wychwycić na wczesnym etapie, że dana działalność jest ryzykowna – podkreśla prokurator.

Jednak właśnie do działań KNF w sprawie GetBacku NIK miał najwięcej zastrzeżeń.

Instytucje finansowe, w tym KNF – jak wytykał NIK – zlekceważyły nawet alarmujące pismo sygnalisty, który w grudniu 2017 r. informował o podejrzeniu „piramidalnego charakteru działalności spółki GetBack".