Reklama
Rozwiń
Reklama

Straż Graniczna dzwoni z Plus GSM

Przetarg na usługi komórkowe dla Straży Granicznej wygrała firma, w której urlop bezpłatny wziął obecny szef tej formacji

Publikacja: 21.10.2008 03:51

Telefony komórkowe Straży Granicznej od kilku lat działają w sieci Plus GSM należącej do Polkomtelu. W 2007 r. blisko było jednak do zmiany firmy. W przetargu na świadczenie usług telefonii komórkowej dla formacji wygrał PTK Centertel, właściciel sieci Orange. Drugą ofertę – Polkomtelu – z powodów formalnych odrzucono.

Przetarg jednak został unieważniony, bo Centertel chciał ponad 10 mln zł, a Straż Graniczna miała do wydania niewiele ponad 7 mln. W powtórzonym przetargu, w którym ponownie wystartowały obie firmy, wygrał Polkomtel z ofertą za 6 mln zł.

Komendantem Straży Granicznej był wówczas gen. Mirosław Kuśmierczak. W styczniu 2008 roku zastąpił go ppłk Leszek Elas Jak wynika z oświadczenia majątkowego opublikowanego na stronie MSWiA, przebywa on na urlopie bezpłatnym w Polkomtelu. Pod nowym kierownictwem straż rozpisała kolejny przetarg.

– Zwiększyły się nasze potrzeby, np. do jednego z oddziałów straży przydzielono 30 telefonów, a potrzeby tam są dużo większe – tłumaczy kpt. Jacek Sońta ze Straży Granicznej.

W połowie 2008 r. rozstrzygnięto przetarg, który wygrał Polkomtel z ofertą opiewającą na 642 tys. zł. Centertel chciał prawie 100 tys. zł więcej.

Reklama
Reklama

Kpt. Sońta zapewnia, że związki Elasa z Polkomtelem nie miały wpływu na wynik przetargu. – Komendant złożył wymagany przepisami prawa zamówień publicznych dokument, zgodnie z którym oświadczył, że podlega wyłączeniu z niniejszego postępowania – poinformował nas Sońta.

Krzysztof Grodzicki, dyrektor Departamentu Kontroli Doraźnej Urzędu Zamówień Publicznych, twierdzi, że nie ma formalnych zastrzeżeń do przetargu. – Z punktu widzenia prawa zamówień publicznych komendant powinien się wyłączyć i tak się stało– mówi.

Jednak Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha uważa, że sprawa budzi wątpliwości. – Wygląda na to, że formalnie w czasie przetargu dopełniono wszystkich obowiązków, ale istnieje podejrzenie co do bezstronności tego procesu – mówi „Rz”.

Związków Polkomtelu ze Strażą Graniczną jest więcej. Od niedawna członkiem zarządu spółki jest były komendant Straży Granicznej Wojciech Dylewski (przed wejściem do zarządu odpowiadał w firmie m.in. za bezpieczeństwo). Dylewski jest dobrym znajomym Elasa, z którym współpracował m.in. w Polkomtelu.

Dawna współpracowniczka Dylewskiego, kpt. Aldona Grzegorczyk jest zaś obecnie szefową gabinetu ppłk. Elasa. – Współpracowałam z panem Dylewskim, dziś jednak widuję się z nim sporadycznie, przy okazji świąt czy imienin – wyjaśnia „Rz” Grzegorczyk.

Czy Dylewski wykorzystuje dla Polkomtelu swoje kontakty w Straży Granicznej? – Nic na ten temat nie wiem – mówi „Rz” szef spółki Jarosław Bauc.

Reklama
Reklama

Dariusz Matuszak, dyrektor Biura Komunikacji Korporacyjnej Polkomtelu, zapewnia, że podejrzenia wobec wiceprezesa Dylewskiego są nieuzasadnione. – Polkomtel jest spółką kontrolowaną przez Skarb Państwa i świadczy od lat usługi dla instytucji państwowych – mówi „Rz”. – Poza tym wiceprezes Dylewski zajmuje się informatyką – dodaje. Sam Dylewski nie znalazł wczoraj czasu na rozmowę z „Rz”.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
ekologia
Co dalej ze Strefą Czystego Transportu w Warszawie? Radni nie są przekonani
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama