Reklama

O spotkaniu prezydentów, którego nie będzie

Wiktor Juszczenko i Lech Kaczyński nie spotkają się w Sahryniu. Urzędnicy ukraińskiego prezydenta i miejscowi samorządowcy liczyli, że obaj politycy spotkają się na odsłonięciu pomnika ukraińskich ofiar AK na Lubelszczyźnie. Do spotkania nie dojdzie

Aktualizacja: 07.09.2009 01:02 Publikacja: 05.09.2009 15:00

Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko w styczniu 2009 roku

Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko w styczniu 2009 roku

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski TJ Tomasz Jodłowski

O tej wizycie mówiło się od miesięcy. Ostatnio tydzień temu podczas Europejskich Dni Dobrosąsiedztwa w Kryłowie niedaleko Sahrynia. Choć oficjalnie nikt tego nigdy nie potwierdzał, prezydenci Polski i Ukrainy mieli się spotkać we wsi, w której w marcu 1944 roku żołnierze AK zamordowali kilkuset Ukraińców. - Tak naprawdę, na uroczystej oprawie odsłonięcia pomnika bardziej zależało stronie ukraińskiej - mówi "Rz" Adam Siwek, naczelnik wydziału krajowego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Początkowo spodziewano się, że dojdzie do tego w lipcu, kiedy Wiktor Juszczenko i Lech Kaczyński przyjechali do Lublina na obchody 440-lecia Unii Lubelskiej. Wizyta prezydenta Ukrainy wzbudzała największe kontrowersje, bo przeciwko nadawanemu mu wtedy doktoratowi honoris causa protestowały organizacje Kresowian, które ochrzciły go "gloryfikatorem zbrodniarzy z OUN-UPA". Juszczenko niespodziewanie skrócił wtedy swój pobyt w Lublinie, co ostatecznie położyło kres spekulacjom w sprawie jego wizyty w Sahryniu.

Po raz kolejny dyskusja na ten temat rozgorzała w ostatnich tygodniach w związku przyjazdem prezydenta Ukrainy do Polski planowanym na 7 i 8 września. Władze gminy Werbkowice, na terenie której leży Sahryń do końca nie były pewne, czy będą gospodarzami międzynarodowego spotkania. Nieoficjalne wizyty samorządowców z Ukrainy w miejscu pamięci, wizje lokalne policji, telefony z Biura Ochrony Rządu do samorządowców sugerowały, że wizyta może zostać zaplanowana w ostatniej chwili.

O możliwej wizycie Juszczenki w Sahryniu informowała niedawno kancelaria prezydenta Ukrainy. Jej urzędnicy zabiegali też, by z ukraińskim przywódcą na otwarciu pomnika spotkał się prezydent Lech Kaczyński.

Tego jednak nie należy się spodziewać. Z komunikatu biura prasowego Kancelarii Prezydenta RP wynika, że dwudniowa wizyta prezydenta Juszczenki nie przewiduje udziału w odsłonięciu pomnika w Sahryniu. - Były plotki, ploteczki, a skończyło się na niczym - mówi Lech Bojko, wójt gminy Werbkowice.

Reklama
Reklama

Dlaczego nie dojdzie do wizyty prezydentów Polski i Ukrainy? Tego nie wiadomo. Wójt Bojko domyśla się, że przyczyną mogły być ostatnie wydarzenia, które nie sprzyjały polsko-ukraińskiemu pojednaniu: protest przeciwko doktoratowi honorowemu KUL dla Juszczenki i kontrowersyjny rajd ukraińskiej młodzieży "Europejskimi śladami Stepana Bandery".

- Atmosfera do organizacji takiej uroczystości się popsuła - przyznaje Lech Bojko.

O polsko-ukraińskich relacjach Wiktor Juszczenko będzie rozmawiał z Lechem Kaczyńskim w Warszawie. Spotka się też z premierem Tuskiem oraz marszałkami Sejmu i Senatu. Drugi dzień wizyty prezydent Ukrainy spędzi w Przemyślu, gdzie ma się spotkać z przedstawicielami mniejszości ukraińskie, a w pobliskich Pikulicach złoży wieniec na cmentarzu armii Ukraińskiej Republiki Ludowej.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Kraj
„Rzecz w tym”: PiS gubi radykalizacja? Kulisy wojny o duszę prawicy
Kraj
Lotnisko Chopina bije rekordy. Pasażerowie szturmują bramki, a port szykuje się do rozbudowy
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama