Stało się to dopiero po naszej publikacji, gdy w maju ujawniliśmy, że na ogólnodostępnym portalu geodezyjnym można zobaczyć, jakie obiekty i instalacje znajdują się np. na terenie jednostek wojskowych.

Napisaliśmy, że każdy może zajrzeć do miejsc objętych ścisłą ochroną przy wykorzystaniu ogólnodostępnego serwisu geoportal.gov.pl. Są tam m.in. zdjęcia jednostek wojskowych za bramą, ale też rafinerii, magazynów z benzyną, terminali gazowych. Na przykład na zdjęciach lotniska wojskowego w Łasku (bazy dla polskich i sojuszniczych samolotów, gdzie w przyszłości będą stacjonowały samoloty F-35) można sprawdzić, gdzie są zlokalizowane hangary czy schrony.

Czytaj więcej

Geoportal pokazuje wszystko, co chce wiedzieć przeciwnik

Co widzą obcy?

Geodeta Krzysztof Szczepanik z portalu „Kawa z mierniczym” zwrócił nam uwagę, że na geoportalu jest też pokazana sieć uzbrojenia terenu, czyli gdzie znajdują się przyłącza energetyczne, telekomunikacyjne, sieć światłowodowa, wodociągowa. – Wszystkie takie dane można pobrać na komputer, a wyszukiwarkę ustawić w języku rosyjskim czy białoruskim – dodał.

Zdaniem płk. Andrzeja Kruczyńskiego, byłego oficera jednostki GROM i wiceprezesa Fundacji Instytut Bezpieczeństwa Społecznego, upublicznienie, bez żadnych zabezpieczeń, danych geoportalu, który zawiera wrażliwe dane o uzbrojeniu terenu, stanowi zagrożenie bezpieczeństwa państwa. Uważa, że dane te mogą być wykorzystane, bez żadnych przeszkód, przez wrogie siły, szczególnie kiedy toczy się wojna w Ukrainie.

Główny Urząd Geodezji i Kartografii zbył nasze pytania w tej sprawie, twierdząc, że w serwisie www.geoportal.gov.pl publikowane są dane zgodnie z obowiązującym prawem.

Jednak po naszej publikacji sprawa zainteresowali się posłowie, ale też urzędnicy.

Czytaj więcej

Gdzie jest koniec Polski. Geoportal z błędami

Ministerstwo Rozwoju i Technologii wystąpiło do ministrów, którzy są władni do ustanowienie terenów zamkniętych na mapach oraz do ministra koordynatora służb specjalnych w KPRM „z prośbą o analizę obecnego stanu prawnego i określenie ewentualnych problemów i potrzeb w zakresie ochrony informacji o terenach zamkniętych w bazach danych i portalach mapowych prowadzonych przez organy Służby Geodezyjnej i Kartograficznej”.

Z odpowiedzi na interpelację poselską posła Bartosza Kownackiego z PiS wynika, że „co do zasady obowiązujące rozwiązania prawne zapewniają w dostateczny sposób ochronę informacji zastrzeżonych ze względu na obronność i bezpieczeństwo państwa”.

Jednocześnie jednak wiceminister Piotr Uściński z Ministerstwa Rozwoju i Technologii zapowiedział „poddanie szczegółowej analizie we współpracy z Głównym Geodetą Kraju i podmiotami ustanawiającymi tereny zamknięte pod kątem możliwości podjęcia działań usprawniających ochronę informacji o obiektach o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa państwa”.

MON reaguje

Z odpowiedzi, którą otrzymała „Rzeczpospolita” z MRiT wynika, że efektem tych działań stało się podpisanie przez Głównego Geodetę Kraju porozumienie z ministrem obrony narodowej, którego reprezentował szef rozpoznania geoprzestrzennego.

Dotyczy ono współpracy „przy określeniu standardów udostępniania i publikacji materiałów geodezyjnych dla obszarów istotnych z punktu widzenia obronności i bezpieczeństwa państwa, a nie będących terenami zamkniętymi w rozumieniu ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne”.

Jak poinformował nas resort rozwoju, na mocy tego porozumienia Ministerstwo Obrony Narodowej przekazało Głównemu Urzędowi Geodezji i Kartografii lokalizację i zasięg „obszarów wrażliwych”.

To skutkowało wprowadzeniem „ograniczenia w publikacji i udostępnianiu tych obiektów na ortofotomapie udostępnianej i publikowanej w serwisie www.geoportal.gov.pl” – poinformował nas resort.

Ministerstwo Rozwoju i Technologii nie podało „Rzeczpospolitej” informacji, o które konkretnie obiekty chodzi i ile ich jest, ale zastrzegło, że „lista lokalizacji przekazana przez MON może być rozszerzona”.