Wcześniej przewodnicy wzięli mnie za zagranicznego turystę, a gdy na propozycję zwiedzania w języku angielskim kiwnąłem odmownie, drugi zaproponował usługę po rosyjsku. Część ulic pod zamkowym wzgórzem od dawana rozkopana, brygadzista przez komórkę spokojnie mówił, co na którą godzinę uda się zrobić i jakie materiały muszą być dowiezione. Stał w błocie i deszczu, a nad brygadą na złocisto-czerwonych szczytach Wawelu łopotały ogromne żałobne flagi. Zastanawiałem się czy robotnicy już widzą co ich czeka, ale nie śmiałem zapytać, przerywać im tego spokoju.
[wyimek] [b][link=http://blog.rp.pl/blog/2010/04/16/marek-domagalski-krakowski-spokoj-warszawski-spokoj/]skomentuj na blogu[/link][/b][/wyimek]
Piątkowy "Fakt" publikuje akurat zdjęcie tej budowlanej brygady. Pisze, że "wokół Wzgórza Wawelskiego trwają drobne remonty", ale na przybycie żałobników wszystko musi być gotowe. To dobra wiadomość, mniejsza, że gazeta nie dostrzegła skali prac na tej ulicy.
"Gazeta Wyborcza" (podobnie zresztą jak inne dzienniki) publikuje mapy i trasy sobotnich uroczystości w Warszawie, i zapowiada w jutrzejszym numerze podobne mapy dla tych co jadą do Krakowa. Stołeczny dodatek "GW" pisze o "warszawskich" królach pochowanych na Wawelu, z dostojną fotografią Anny Jagiellonki, która rozpoczyna tę listę.
"Dziennik Gazeta Prawa" publikuje rozmowę z dyrektorem protokołu dyplomatycznego MSZ, nie tylko o tym, w jakiej kolejności królowie i prezydenci przyjeżdżają na uroczystość, w jakim porządku zajmują miejsca, jaki strój obwiązuje ... ("Ciemny garnitur i woda mineralna").