Zdaniem prokuratury mężczyzna „publicznie znieważył Prezydenta RP", określając go na redagowanym przez siebie portalu w taki właśnie sposób, gdyż jest to określenie obraźliwe.
- Użycie tego typu określenia pod adresem Prezydenta RP jest przekroczeniem granic dopuszczalnej i konstruktywnej krytyki, a także w powszechnym odczuciu społecznym określenie użyte w tytule artykułu należy do kategorii obraźliwych – uważa prokuratura.
Akt oskarżenia za znieważenie prezydenta skierowała już Prokuratura Rejonowa w Złotoryi do Sądu Okręgowego w Legnicy.
Zgodnie z prawem mężczyźnie grozi od 1 miesiąca do 3 lat więzienia.
[Art. 135. § 1. Kto dopuszcza się czynnej napaści na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.]
- Składając wyjaśnienia mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzuconego mu przestępstwa, bo - jak twierdzi - w artykule nie używał imienia i nazwiska Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, nie używał wizerunku Prezydenta ani nie odnosił się do urzędu Prezydenta – informuje prokurator Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Grzegorz Z. ma 42 lata, jest socjologiem, prowadzi gospodarstwo rolne oraz pomaga żonie w jej działalności gospodarczej.
W akcie oskarżenia prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzuty za znieważenie Prezydenta RP, ale nie za znieważenie Premiera RP.
Wynika to z przepisów kodeksu karnego, który nie przewiduje szczególnej odpowiedzialności – jak ma to miejsce w przypadku Prezydenta RP - za znieważenie szefa rządu.
- W przypadku znieważenia za pomocą środków masowego komunikowania innej osoby niż Prezydent RP ściganie odbywa się na zasadach ogólnych. Przestępstwo to, przewidziane w art. 216 § 2 kk jest występkiem ściganym z oskarżenia prywatnego, co oznacza, iż osoba urażona użytym w mediach określeniem może skierować do sądu prywatny akt oskarżenia. Może też dochodzić swoich roszczeń na drodze postępowania cywilnego – mówi prokurator Łukasiewicz.