Rozmowa ma przyczynić się do wyjaśnienia przyszłości Mariusza Kamińskiego na stanowisku szefa CBA.

– Nie dotarło do nas żadne zaproszenie, więc trudno rozważać, czemu będzie poświęcone spotkanie – mówi Tomasz Frątczak z CBA.Mariusz Kamiński zamówił opinię prawną, która ma stwierdzić, czy możliwe jest jego odwołanie na podstawie obecnie obowiązującej ustawy – dowiedziała się „Rz”.

O tym, że politycy Platformy zastanawiają się nad odwołaniem szefa CBA bez konieczności zmiany ustawy, „Rz” pisała w piątek.

Chodzi o artykuł ustawy, który mówi, że „szef CBA lub zastępca szefa CBA nie może być członkiem partii politycznej ani uczestniczyć w działalności tej partii lub na jej rzecz”.

Zdaniem części polityków PO Kamiński, występując na konferencji prasowej poświęconej korupcji Beaty Sawickiej, byłej posłanki Platformy, zaangażował się na rzecz PiS. Świadczyć o tym miała jego odpowiedź, gdy dziennikarz TVN 24 zaatakował go, że angażuje się w kampanię wyborczą. Kamiński odparł: –Polacy sami wyciągną wnioski z tego, co usłyszeli.Jak twierdzi dyrektor biura szefa CBA Tomasz Frątczak, wypowiedź Kamińskiego została wyrwana z kontekstu. – Szef twierdził, że korupcja nie ma barw partyjnych, ale dotyczy wszystkich ugrupowań.Donald Tusk pytany po zaprzysiężeniu na premiera o decyzję w sprawie przyszłości Kamińskiego stwierdził jedynie, że chce, aby zapadła ona jak najszybciej.

W opinii niektórych polityków Platformy premier powinien po konsultacjach z prezydentem oraz Kolegium Służb Specjalnych natychmiast odwołać szefa CBA.

Ale np. Julia Pitera, która w randze ministra ma w rządzie Tuska przeciwdziałać korupcji, w wywiadzie dla TVN 24 odcięła się od pomysłu usuwania Kamińskiego na podstawie obecnie obowiązującej ustawy.– Wolałabym nie powielać praktyk PiS. Każdy człowiek, nawet taki, co do którego się spieramy, wymaga elementarnego szacunku i należy mu udowodnić, dlaczego musimy się rozstać – powiedziała Pitera. Jej zdaniem Kamiński sam powinien podać się do dymisji, bo organizując konferencję prasową w sprawie Sawickiej, zaangażował się politycznie. Pitera odniosła się też do konferencji, jaką w obronie szefa CBA zorganizowali posłowie PiS Adam Hofman i Paweł Poncyljusz. Hofman stwierdził, że Platforma chciała, by szef CBA wywodził się z opozycji: – Mariusz Kamiński spełnia teraz te kryteria. – Nic dodać, nic ująć – mówiła posłanka.

Szef CBA wydał wczoraj oświadczenie, w którym zapowiada kroki prawne, gdyby byli szefowie UOP i MSW Krzysztof Kozłowski, Wojciech Brochwicz oraz Piotr Niemczyk nadal utrzymywali, że Kamiński starał się o przyjęcie do UOP i został odrzucony jako niespełniający kryteriów. „Nigdy nie starałem się o pracę w UOP ani w innych służbach specjalnych” – napisał Kamiński.

Co Mariusz Kamiński mówił pięć dni przed wyborami

„Polacy sami wyciągną wnioski z tego, co usłyszeli, i jakie to będą wnioski, mnie to nie interesuje. Proszę pana, to nie jest ważne, na jakie ugrupowanie padną głosy, ale na jakich ludzi.

Mam nadzieję, że ta konferencja prasowa, pokazująca też kulisy naszego życia publicznego, każe się wielokrotnie zastanowić każdemu z nas, na kogo oddać swój głos, bo zawsze ludzie są tym najsłabszym ogniwem, to zawsze ludzie zawodzą i żadne ugrupowanie nie ma monopolu na czystość ani żadne ugrupowanie nie ma monopolu na to, żeby określać się mianem ugrupowania skorumpowanego.

To jest rzeczywistość, którą Polacy powinni poznać, i moim obowiązkiem jest obrona honoru CBA, obrona honoru funkcjonariuszy CBA i przekazanie Polakom, do których musiałem się odwołać”.