Reklama
Rozwiń
Reklama

Wschodni plan Lecha Kaczyńskiego

Silny blok państw Europy Środkowo-Wschodniej zamierza stworzyć prezydent Lech Kaczyński

Publikacja: 18.08.2008 04:01

– Jeżeli w imię partykularnych interesów nie będzie mi się rzucać kłód pod nogi, to taki blok powstanie – zapowiedział w wywiadzie dla „Rz”.

Ta współpraca państw jest wzmacniana od dawna. Efekt: wspólna wizyta prezydentów Polski, Estonii, Litwy, Ukrainy i premiera Łotwy w Gruzji. Zorganizował ją Lech Kaczyński. Politycy wydali wspólne oświadczenie krytykujące braki we francuskim planie pokojowym i opowiedzieli się za programem działań na rzecz członkostwa Gruzji w NATO.

– Chciałem, żeby Rosjanie się cofnęli i żeby cała nasza koncepcja polityki wschodniej – od Azerbejdżanu po Estonię – nie została przekreślona – tłumaczy swą inicjatywę Kaczyński. Jego zdaniem „decyzje w UE zapadają pomiędzy Berlinem a Paryżem”, a nie ma wspólnej polityki wobec Rosji.

Pomysł na blok podoba się posłowi PiS, wiceszefowi Sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych Pawłowi Kowalowi: – UE ma swą specyfikę regionalną. Tak jak Francja z Włochami nadają ton polityce śródziemnomorskiej, tak blok ów mógłby wschodniej.

Sceptyczni są jednak politycy SLD i PO. – Ta koncepcja przypomina wprowadzenie pociągu poza oficjalnym rozkładem – uważa Tadeusz Iwiński z SLD, wiceszef Sejmowej Komisji ds. UE. Widzi zagrożenia tego pomysłu: możliwość rozbicia jedności Unii i zmniejszenie szans na realizację polsko-szwedzkiej koncepcji partnerstwa wschodniego UE.

Reklama
Reklama

– Jakie są intencje budowania tego bloku? Owszem, sojusz państw postsowieckich w ramach UE ma sens. Łatwiej moglibyśmy przeforsować korzystne dla nas projekty – ocenia Krzysztof Lisek (PO), szef Komisji Spraw Zagranicznych. Nie rozumie jednak sensu budowania bloku z państwami spoza UE: – Powinniśmy z nimi współpracować, ale nie nazywajmy tego blokiem.

Jednak Paweł Zalewski, były szef Komisji Spraw Zagranicznych i poseł niezależny, tłumaczy, że wartością jest współpraca państw Europy Środkowo-Wschodniej należących do UE i tych spoza niej. Szczególnie „w kontekście wyzwań tworzonych przez Rosję”. Zastrzega jednak: – Współpraca ta winna być zakorzeniona w UE i NATO i głównym jej celem powinno być zbliżenie do tych instytucji państw, które aspirują do członkostwa.

Inicjatywę Kaczyńskiego poparł George W. Bush. W sobotę do szefa MSZ Radosława Sikorskiego dzwonił też kandydujący na prezydenta USA senator Barack Obama. Prosił o sugestie, jak postępować wobec konfliktu na Kaukazie. Sikorski był w Gruzji z Kaczyńskim, ale premier wysłał go, by „pilnował” prezydenta. Dlatego zdaniem głowy państwa obecny rząd nie zaangażuje się w budowę bloku. Zalewski ostrzega: – Ta inicjatywa ma sens tylko wówczas, gdy jest elementem polityki państwa, czyli współpracy między prezydentem i rządem, a nie jest robiona przeciwko rządowi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama