Reklama
Rozwiń
Reklama

Proces o stan wojenny

Kilka godzin trwało wystąpienie generała Wojciecha Jaruzelskiego. Generał Czesław Kiszczak nie stawił się wczoraj w sądzie

Aktualizacja: 03.10.2008 03:13 Publikacja: 03.10.2008 03:10

– Moje działania prokuratura sprowadziła do kategorii pospolitego przestępstwa kryminalnego – oburzał się gen. Wojciech Jaruzelski w sądzie. – Jeśli prokurator uważa, że kierowałem zorganizowaną grupą przestępczą, to musi zauważyć, że była ona prawnie usankcjonowana i cieszyła się poparciem znacznej części społeczeństwa.

Instytut Pamięci Narodowej zarzucił Jaruzelskiemu – ówczesnemu I sekretarzowi PZPR, premierowi PRL, szefowi MON i Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego – „kierowanie związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym”, który wprowadził stan wojenny. Pozostałym osobom, m.in. Stanisławowi Kani i Czesławowi Kiszczakowi – działanie w takim związku.

– Grupa przestępcza używa broni lub ją gromadzi – argumentował Jaruzelski. – Ja miałem jedynie broń osobistą – mówił, starając się przekonać sąd, że główny zarzut, za który grozi mu do dziesięciu lat więzienia, jest nieuzasadniony. – Broń miało wojsko i jej nie użyło.

Według prokuratora IPN jedynym motywem, jaki przyświecał autorom stanu wojennego, była chęć utrzymania się przy władzy. Jaruzelski zapewniał wczoraj, że nie chodziło mu o stołek, bo wcześniej odrzucał oferty objęcia najwyższych funkcji w PRL. – Jest na czasie doczernianie mojego wizerunku – oświadczył, nawiązując do planów odebrania mu uprzywilejowanej emerytury (wynosi ok. 7 tys. zł).

Generał poczuwa się tylko do jednego: przyznał, że w grudniu 1981 r. doszło do „uchybienia konstytucyjnego” polegającego na tym, że Rada Państwa wydała dekrety o stanie wojennym wbrew konstytucji, bo podczas trwającej sesji Sejmu.

Reklama
Reklama

Prokurator IPN Piotr Piątek nie chciał komentować wyjaśnień Jaruzelskiego. – Do tego ustosunkuję się w mowie końcowej. Sąd też dokona właściwej oceny prawnej. W tym miejscu nie jest czas, by to oceniać – odpowiadał Piątek.

[b]Grupa przestępcza używa broni lub ją gromadzi. Ja miałem jedynie broń osobistą. Broń miało wojsko i jej nie użyło[/b]

Jaruzelski wziął w obronę Czesława Kiszczaka, który wczoraj znowu nie przyszedł na proces. – Ciężkie schorzenia generała nie pozwalają mu uczestniczyć w rozprawie – usprawiedliwiał go.

Jak się okazało, Kiszczak nie przyszedł, bo „ze względu na bóle głowy” udał się do lekarza. Pierwszy termin wizyty ustalił na dzień wczorajszej rozprawy. Następny na 6 października, gdy odbędzie się kolejna. Jego nieobecność sąd uznał za nieusprawiedliwioną.

W kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN w Katowicach skierował akt oskarżenia wobec 9 osób, członków utworzonej w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego oraz Rady Państwa PRL (która formalnie wprowadziła stan wojenny i wydała odpowiednie dekrety).

Według IPN lista ofiar stanu wojennego w latach 1981 – 1983 to 56 osób. Nadzwyczajna komisja sejmowa w raporcie z 1991 r. wylicza 91 ofiar z lat 1981 – 1989.

Reklama
Reklama

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki [link=mailto:g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/link]

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
zanieczyszczenie powietrza
Czy radni „poluzują” Strefę Czystego Transportu? Rafał Trzaskowski się nie zgadza
Kraj
Czarzasty kontra Trump. Odwaga czy polityczna kalkulacja?
Kraj
„Mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd”. Wojewoda i lekarze weterynarii po aferze w Sobolewie
Kraj
„Rzecz w tym”: Jarosław Kaczyński traci kontrolę? PiS rozrywa już nie tylko Grzegorz Braun
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama