Ponad 100 Polkom, o których mówi skierowany dziś do sądu 300-stronicowy akt oskarżenia, oferowano m.in. za pośrednictwem Internetu pracę w charakterze hostess. We Włoszech i Grecji okazywało się, że muszą świadczyć usługi seksualne. – Tych poszkodowanych kobiet było z pewnością jeszcze więcej, ale tyle przypadków udało się udokumentować w czasie śledztwa – mówi Piotr Kosmaty z Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie.

Grupa przestępcza, działająca w latach 2004-2006, miała większą liczbę współpracowników, ale te wątki zostały wyłączone do odrębnego śledztwa. Na czele grupy stał Konrad M., z zawodu aktor, już wcześniej karany. Wśród oskarżonych jest też m.in. lekarz, obywatel Włoch i dziewięć kobiet. Wszyscy odpowiadają jednak z wolnej stopy – wyszli już z aresztów za poręczeniem majątkowym, zastosowano też wobec nich dozór i zabrano paszporty.

Polkom w wieku od 18 do 30 lat, werbowanym głównie z miejscowości o wysokim bezrobociu, oferowano atrakcyjne zarobki za reklamowanie alkoholi w dobrych restauracjach. Zapraszano je do firmy Konrada M. w Warszawie, uczono podstawowych zwrotów po włosku lub po grecku i skłaniano do podpisywania „deklaracji wekslowych”, gdyby odmówiły podjęcia pracy po wyjeździe. Same także płaciły za przejazd do Grecji czy Włoch. Na miejscu były straszone, iż będą musiały wykupić opiewające na duże sumy weksle, jeśli nie zgodzą się na świadczenie usług seksualnych. Część kobiet uciekła jednak do Polski i zdecydowała się zawiadomić policję.

Tylko trzy osoby spośród oskarżonych przyznały się do winy. Pozostali, w tym Konrad M., zaprzeczają, by popełniły przestępstwo.