Reklama

Rosyjskie media: wina za katastrofę leży po stronie polskiej

Spojrzenie pana Władimira z Moskwy na tragedię w Smoleńsku
Rosyjskie media: wina za katastrofę leży po stronie polskiej

Foto: AFP

Pan Władimir jest wnukiem rosyjskiego Niemca, za czasów stalinowskich więzionego trzykrotnie. Dwa razy bolszewicy zsyłali go do łagrów, za trzecim razem rozstrzelali. Stalina pan Władimir uważa za zbrodniarza równego Hitlerowi.

A babcią pana Władimira była Polka spod Augustowa. – Wiecie, Stalin Polaków nie lubił, to nie było za Stalina bezpieczne pochodzenie – wspomina pan Władimir.

To dzięki babci bez zająknienia recytuje pierwsze dwa wersy: „Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy". Trochę trudniej idzie mu z wymówieniem „Matka Boska Częstochowska"...

Rok temu, wspomina pan Władimir, katastrofę polskiego tupolewa przeżyto w Rosji jak własną. Głęboko poruszony był również sam pan Władimir, choć – jak mówi – „tego... no... kak jewo? – Kaczinskowo – nie lubiłem i nie lubię".

Dlaczego? No bo to rusofob przecież. Ale to nie zmienia faktu, że tragedia była straszna.

Reklama
Reklama

Polacy są winni

Pan Władimir jest głęboko przekonany, że przyczyną katastrofy było zachowanie polskiego prezydenta i polskich wojskowych – czyli pilotów i dowódcy lotnictwa...

Czytaj w tygodniku "Uważam Rze" oraz na uwazamrze.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Warszawa
Pacjentka była jednocześnie dawcą i biorcą. Pierwsza w Polsce taka operacja
Kraj
Radne ze stołecznego Żoliborza walczą z mięsem. Czy posiłki na imprezach będą tylko roślinne?
Kraj
Zmienna pogoda przed nami: 10 cm śniegu, a później 17 stopni Celsjusza
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama