Reklama

Obama podzielił rodziny smoleńskie

W sobotę w południe prezydent USA Barak Obama spotka się z rodzinami wojskowych, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. - Ktoś nie chce by usłyszał pytań o Smoleńsk - mówią niezaproszone rodziny

Aktualizacja: 27.05.2011 21:22 Publikacja: 27.05.2011 18:36

Obama podzielił rodziny smoleńskie

Foto: AFP

Do spotkania  prezydenta Stanów Zjednoczonych Baraka Obamy z częścią rodzin, bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej dojdzie dzisiaj po południu w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Obama, który nie znalazł czasu na wizytę na Wawelu ma  złożyć kwiaty przed tablicą upamiętniająca ofiary katastrofy. Najprawdopodobniej zamieni też kilka zdań z rodzinami wojskowych, którzy zginęli w katastrofie prezydenckiego samolotu. Tylko one bowiem zostały zaproszone na to spotkanie z Obamą.

- Zostałam zaproszona, lecz nie wiem, czy się zjawię. Chodzi o względy zdrowotne - mówi.-mówi „Rz” Maria Potasińska, żona śp. gen. Włodzimierza Potasińskiego dowódcy Wojsk Specjalnych.  Zapytana jak ocenia to, że tylko żony mundurowych zostały zaproszone do katedry na spotkanie z Obamą, odparła, że to decyzja zapraszających i nie chce tego oceniać. Podobnie jak Krystyna Kwiatkowska, żona śp. gen. Bronisława Kwiatkowskiego, szefa Dowództwa Operacyjnego. - Nie wiem nawet, czy zapraszała strona polska, czy Amerykańska - mówi Kwiatkowska. Podkreśla jednak, że jej mąż był trzykrotnie dowódcą w Iraku. - Dlatego, myślę, że zaproszenie mnie do katedry jest docenieniem żołnierskich zasług mojego męża - podkreśla wdowa po gen. Kwiatkowskim.

Przeciwko zaproszeniu na spotkanie z amerykańskim prezydentem tylko części rodzin smoleńskich protestuje Andrzej Melak, brat zmarłego w katastrofie Stefana Melaka.

– Jest nam bardzo przykro, że podzielono bliskich tej tragedii na lepszych i gorszych- mówi w rozmowie z „Rz”. Dodaje, że obawia się, iź ktoś z polskiej administracji mógł taką decyzję podpowiedzieć amerykanom- Może chodzi o to by nie usłyszał pytań o katastrofę, o to czy USA pomoże nam ją wyjaśnić- mówi Melak. Z kolei Beata Gosiewska, wdowa po Przemysławie Gosiewskim, pośle PiS  oceniła procedurę zaproszeń jako „dziwną i nieelegancką”.

- Przyzwyczaiłam się do tego, że część rodzin smoleńskich traktowana jest gorzej. – mówi z kolei w rozmowie z „Rz” Małgorzata Wassermann, córka posła Zbigniewa Wassermanna - Nie przywiązuję wagi do tego, że nie zostałam zaproszona. Podobnego zdania jest również - Izabela Sariusz-Skąpska, córka śp. Andrzeja Sariusza-Skąpskiego, wieloletniego prezesa Federacji Rodzin Katyńskich.- Ja sama uczestniczyłam już w wielu spotkaniach reprezentując rodziny ofiar. To dobrze, że teraz na spotkanie zaproszono innych - podkreśla.

Reklama
Reklama

W spotkaniu rodzin z Obamą weźmie też udział prezes PiS Jarosław Kaczyński. Politycy PiS nie chcą ujawnić czy poprosi on amerykańskiego prezydenta o pomoc w śledztwie w sprawie katastrofy. – Nie znamy jeszcze scenariusza spotkania, ale nie wykluczam, że jeśli będzie taka możliwość prezes zapyta Obamę o jego wsparcie dla powołania międzynarodowej komisji śledczej- mówi jeden z posłów z Komitetu Politycznego PiS.

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Kraj
Czy Polskę 2050 w Warszawie czeka podział? Reakcje na wojnie na górze
Kraj
„Rzecz w tym”: Nowe Centrum, stara próżnia? Polityczna układanka po rozpadzie Polski 2050
Warszawa
Rekordowa cena za metr kwadratowy zapłacona. Gdzie jest granica?
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama