Śledczy z Brzegu (Opolskie) uznali, że nie zajmą się tym, czy kandydat na burmistrza mógł bez wiedzy prezydenta RP, premiera i ministra sprawiedliwości użyć ich podpisów na ulotce.
Podczas wyborów samorządowych w 2010 r. Krzysztof Puszczewicz, wówczas dyrektor w opolskim Urzędzie Marszałkowskim, szef powiatowych struktur PO w Brzegu i kandydat na burmistrza miasteczka, chwalił się poparciem najwyższych władz. Opinie „Krzysztof to znakomity organizator", „poradzi sobie na każdym stanowisku", „świetnie rozumie i czuje prawo" ilustrowały zdjęcia i podpisy Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska i Krzysztofa Kwiatkowskiego. Ale jak wówczas ustaliła „Rz", żaden z nich nie wyraził na to zgody.