Reklama

W Brzegu spór o podpis prezydenta na ulotce

Czy powoływanie się na władze bez ich zgody powinno być ścigane z urzędu jak zniesławianie? Walczy o to przedsiębiorca z Brzegu
Śledczy z Brzegu (Opolskie) uznali, że nie zajmą się tym, czy kandydat na burmistrza mógł bez wiedzy

Śledczy z Brzegu (Opolskie) uznali, że nie zajmą się tym, czy kandydat na burmistrza mógł bez wiedzy prezydenta RP, premiera i ministra sprawiedliwości użyć ich podpisów na ulotce.

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Śledczy z Brzegu (Opolskie) uznali, że nie zajmą się tym, czy kandydat na burmistrza mógł bez wiedzy prezydenta RP, premiera i ministra sprawiedliwości użyć ich podpisów na ulotce.

Podczas wyborów samorządowych w 2010 r. Krzysztof Puszczewicz, wówczas dyrektor w opolskim Urzędzie Marszałkowskim, szef powiatowych struktur PO w Brzegu i kandydat na burmistrza miasteczka, chwalił się poparciem najwyższych władz. Opinie „Krzysztof to znakomity organizator", „poradzi sobie na każdym stanowisku", „świetnie rozumie i czuje prawo" ilustrowały zdjęcia i podpisy Bronisława Komorowskiego, Donalda Tuska i Krzysztofa Kwiatkowskiego. Ale jak wówczas ustaliła „Rz", żaden z nich nie wyraził na to zgody.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama