Reklama

Rządowi nie udało się nawet oskubać kierowców

Przegląd prasy: Rząd strzyże OFE, lecz nie udało mu się ostrzyc kierowców.

Aktualizacja: 12.10.2013 10:10 Publikacja: 12.10.2013 09:51

Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała Waldemar Kompała

Powiedz mi, co zrobiłeś w referendum 2013, a powiem ci, kim jesteś - pisze na pierwszej stronie Gazety Wyborczej Wojciech Mazowiecki. Jego tekst to zbiór dobrych rad dla warszawiaka, który zastanawia się czy i jaki oddać głos. Felieton składa się wyłącznie z aluzji, no bo wiadomo - cisza wyborcza. No i dlatego ciężko ten tekst skomentować - choć aż korci - bo deszyfrowanie tych aluzji z pewnością ciszę wyborczą by naruszyło.

O ciszy wyborczej przeczytacie państwo - że nieskromnie zarekomenduję mój własny tekst - z kolei na pierwszej stronie dzisiejszej "Rz".

Ale oprócz referendum są i inne sprawy. Główny temat weekendowej "Wyborczej" to sprawa fotoradarów. "Widać radar? To zwalniamy. Trzykrotnie spadła liczba zdjęć wykonywanych przez fotoradary. Polacy nagle zaczęli jeździć bezpieczniej? Eksperci: - Zwalniają tam, gdzie są radary, a potem znów przyspieszają. Ale rodzi się moda na bezpieczną jazdę. Jak pisze Bartosz Piłat, z założonych przez rząd 1,5 mld zł z mandatów, urzędnicy szykują się maksymalnie na 80 mln.

Myślę, że tekst Piłata to poważny argument do trwającego od sześciu lat sporu w Polsce. Przeciwnicy Donalda Tuska dzielą się bowiem na przekonanych, że to człowiek, który nic nie robi, a czego się nie dotknie, zepsuje. Inni zaś twierdzą, że to nie jest nieudolny polityk, lecz wcielenie wszelkiego zła, cynicznie sprzedający Polskę w obce ręce.

Argumentów w tym sporze dostarcza też surowy komentarz Witolda Gadomskiego o OFE w "GW". "Rząd na własne życzenie jest w sytuacji przymusowej. Bez pieniędzy zabranych z OFE (145 mld zł - M.S.) nie zwiąże przyszłorocznego budżetu. Powinien był już przed kilku laty zacząć reformować finanse publiczne o ograniczać wydatki. Ale minister Rostowski liczył na to, że wystarczą kosmetyczne zmiany, a resztę załatwi szybszy wzrost gospodarczy. (...) Ale wystarczył jeden rok gorszej koniunktury, by ujawniła się słabość planu Rostowskiego. (...) Jeśli rząd nie zacznie poważnej naprawy finansów, to dziura w budżecie wkrótce zacznie straszyć ponownie. Ale wtedy nie będzie już skąd zabierać pieniędzy, by ratować budżet." Lubię komentarze ekonomiczne Gadomskiego w GW. Są znacznie bardziej druzgoczące dla Platformy i premiera Tuska niż najbardziej politycznie zacietrzewione ataki w części radykalnie prawicowej prasy. Ale przez to są znacznie bardziej bolesne. Skądinąd zabawnie kontrastują z komentarzami politycznymi w samej GW. Z nich bowiem dowiedzieć się można, że całe zło to opozycja. Gdy jednak Gadomski merytorycznie rozłoży na czynniki pierwsze strategię ministra Rostowskiego, komentarz polityczny przestaje już być potrzebny.

Reklama
Reklama

W "Fakcie" na pierwszej stronie informacja o tym, że "Anna Przybylska szydzi z ofiar księży podofilów". Czytam o co chodzi: aktorka umieściła na facebooku zdjęcie z podpisem. Ale widać poczucia humoru ma tyle co talentu.

W Fakcie też rozmowa z Leszkiem Millerem. "Tusk mi zaimponował" - zdradza lider SLD. No cóż, po pańskich ostatnich politycznych decyzjach łatwo to zauważyć, panie premierze.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama