- Dzieci są święte i nietykalne – dodał Tusk, który następnie zwrócił się do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara o „przedstawienie informacji o tym, w jaki sposób będziemy dochodzić do sprawiedliwości wobec wszystkich, którzy usiłowali ukręcić łeb sprawie, która bulwersuje dziś całą Polskę”.
Donald Tusk mówi o sprawie przemocy seksualnej wobec 8-letniej dziewczynki i synu prominentnego polityka PiS
Jak dodał, chodzi o przemoc seksualną wobec 8-letniej dziewczynki, która „trwała latami”. - I tylko dlatego, że sprawcą był syn prominentnego polityka PiS-u, prokuratura zamiast ścigać obwinianego o te czyny, robiła wszystko, aby uniknął on sprawiedliwości. Prokuratura też zaniechała zbadania informacji, że jego ojciec, prominentny polityk PiS-u, nakłaniał świadków do wycofania lub zmiany zeznań. To jest początek tej sprawy, drugi początek - dodał Tusk.
Czytaj więcej
Większość Polaków uważa, że rząd Donalda Tuska (PO) nie wywiązuje się ze swych wyborczych obietnic - wynika z sondażu.
Premier nie wymienił nazwiska polityka o którego chodzi. „Gazeta Wyborcza” opublikowała 9 grudnia materiał, z którego wynikało, że w prokuraturze miało dochodzić do nieprawidłowości przy zajmowaniu się sprawą zarzutów wobec Zdzisława Kurskiego, syna byłego prezesa TVP i europosła PiS, którego oskarżono o wykorzystanie przed laty nieletniej.
Sam Kurski, po publikacji „Gazety Wyborczej„ stwierdził, że cała sprawa jest politycznym atakiem „podjętym przez Tuska” przeciwko niemu.
- Naszym zadaniem, jako rządu, jest dopilnowanie aby ci wszyscy, którzy odpowiadają za praworządność i w takiej sytuacji bronią władzy, bronią funkcjonariuszy władzy, a nie ofiar... to jest tak kompromitujące dla państwa, że jest jednym z najważniejszych zadań, żeby cała Polska zobaczyła, że nie będzie bezkarności tych, którzy w pogardzie mają i w kompletnym lekceważeniu dzieci, które są ofiarami przemocy seksualnej – podkreślił premier. Tusk zapowiedział działania prokuratury wobec prokuratorów i „ludzi władzy, którzy byli umoczeni” w tuszowanie sprawy.
Usytuowanie CBA miało zagwarantować, że ta służba będzie przede wszystkim patrzyła władzy na ręce
Donald Tusk mówi o likwidacji CBA
Tusk zapowiedział też przyjęcie przez rząd projektu ustawy likwidującej CBA. - Nikt z nas nie miał wątpliwości, że to, co działo się z tą służbą przez ostatnie lata, było drwiną z misji, do jakiej powołana została ta służba wtedy, kiedy powstawała. Te lata pokazały, że poprzednicy używali bezwzględnie różnych metod do walki politycznej, metod, w których także udział brały służby państwowe. Wszyscy w Polsce mieli coraz bardziej przygnębiające wrażenie, że instytucja powołana do walki z korupcją kryła władzę i raczej zajmowała się opozycją - stwierdził premier.
- Ideą powstania CBA było coś odwrotnego. Usytuowanie CBA miało zagwarantować, że ta służba będzie przede wszystkim patrzyła władzy na ręce – przypomniał Tusk.
- Została zdeprawowana przez naszych poprzedników. Pracowaliśmy długo nad zmianami, które zlikwidują zło, jakie się rozpleniło w tej instytucji, a jednocześnie państwo będzie skuteczniejsze w ściganiu korupcji i przede wszystkim służby odpowiedzialne za ściganie korupcji będą skoncentrowane na tym, którzy władze wykonują, a nie opozycji – podsumował premier.