Reklama
Rozwiń
Reklama

Resort się rozmyśla. Płaci samorząd

Niejasne kulisy decyzji, która rujnuje powiat słubicki. Starosta żąda kontroli premiera w resorcie finansów.

Publikacja: 26.02.2014 04:22

Resort się rozmyśla. Płaci samorząd

Foto: Fotorzepa, Bartosz Jankowski

Dyrektor z Ministerstwa Finansów po pół roku diametralnie zmienił własną decyzję w sprawie sporu między powiatem słubickim i wojewodą lubuskim o opłaty z terminalu w Świecku. Jaki wpływ miało na to tajemnicze spotkanie w resorcie z ludźmi wojewody lubuskiego, którego decyzję dyrektor opiniował?

Noworoczna przykra niespodzianka

Decyzja ministra finansów wydana ostatniego dnia 2013 r. jest dla powiatu słubickiego finansową katastrofą: ma on zapłacić do budżetu państwa ponad 4 mln zł (w tym odsetki) z opłat ok. 80 dzierżawców za terminal za 2011 r. To spowoduje potężną wyrwę w budżecie, który wynosi ok. 46 mln zł rocznie (z czego połowa idzie na szkoły i pomoc społeczną).

Spór o opłaty ciągnie się od września 2012 r. Wtedy to ówczesny wojewoda lubuski Marcin Jabłoński uznał, że powiat w Słubicach, który zarządza terminalem w Świecku, powinien odprowadzić do budżetu państwa aż 95 proc. z opłat eksploatacyjnych tamtejszych najemców, sobie zostawiając tylko 5 proc. – choć powiat za te pieniądze utrzymuje terminal i płaci za media, z których korzystają najemcy.

Z podziałem przychodu z terminalu powiat nie miał problemu do czasu, gdy wojewodą został Marcin Jabłoński (PO). Ten uznał, że powiat zalega z płatnościami i we wrześniu 2012 r. nakazał zwrot ponad 2 mln zł za 2011 r. Nieprawidłowości wcześniej nie wskazała ani NIK, ani Regionalna Izba Obrachunkowa.

Ten sam wojewoda Jabłoński dwa lata temu zablokował też starostwu zgodę na kupno terminalu. Kiedy władze powiatu poskarżyły się do premiera, pisząc m.in. „wojewoda prowadzi osobistą wojnę z samorządem, wykorzystując do tego urząd państwowy", ten oskarżył ich o zniesławienie z art. 212 kk.

Reklama
Reklama

Starosta słubicki Andrzej Bycka zaskarżył decyzję w sprawie opłat do ministra finansów. W marcu 2013 r. resort uchylił decyzję wojewody, argumentując, że „opłat eksploatacyjnych nie można traktować jako dochodu z najmu". Powołał się na interpretację ustawy budżetowej. Decyzję w imieniu ministra podejmował dyrektor departamentu finansowania sfery budżetowej Dariusz Atłas.

Urząd wojewody sprawy jednak nie odpuścił – i raz jeszcze wydał – 7 maja 2013 r. identyczną decyzję o zwrocie dochodu z najmu za 2011 r. Podpisał się pod nią nowy wojewoda lubuski Jerzy Ostrouch (Jabłoński został wiceministrem spraw wewnętrznych i odszedł do Warszawy), wcześniejszy doradca Jabłońskiego.

Starostwo znowu się odwołało, więc sprawa kolejny raz trafiła na biurko dyr. Atłasa. Decyzja miała zostać wydana do 29 listopada (w drugiej połowie miesiąca był sporządzony nawet jej projekt), ale termin przesunięty został aż o miesiąc, do 31 grudnia. Wtedy to minister finansów – choć nie zmieniło się ani prawo, ani okoliczności – niespodziewanie uznał racje wojewody.

Czy to było rutynowe spotkanie?

O decyzji resortu władze starostwa dowiedziały się... z noworocznego wpisu na Facebooku Tomasza Pisarka, doradcy wojewody. Starostwo otrzymało decyzję z resortu dopiero 7 stycznia.

Samorządowcy nie tylko czują się zlekceważeni przez urzędników administracji rządowej. Mają też poczucie, że kluczowe dla nich decyzje podejmowano za ich plecami.

Jak ustaliła „Rz", 2 grudnia do wspomnianego dyrektora Atłasa w Ministerstwie Finansów przyjechał Grzegorz Dłubek, szef wydziału gospodarki nieruchomościami Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego, któremu sprawa terminalu podlega, wraz z pracownikami: Małgorzatą Szalą i Anną Broniecką.

Reklama
Reklama

„Rz" zapytała resort, w jakim celu odbyło się to spotkanie i na czyje zaproszenie, co na nim omawiano i czy przedmiotem wizyty urzędników była sprawa opłat za terminal w Świecku. Zapytaliśmy też, czy takie spotkania są przyjętą praktyką, skoro mogą budzić wątpliwości co do bezstronności decyzji ministerstwa. Resort nie odpowiedział na żadne z siedmiu pytań. Przysłał za to ogólne stwierdzenia, takie jak to, że „legalność wydawanych decyzji podlega kontroli sądu administracyjnego".

Nie chciano nam także udostępnić uzasadnienia decyzji ministra finansów w sprawie opłat za terminal, uznając, że „Rz" nie jest stroną postępowania.

Grzegorz Dłubek potwierdza, że do spotkania w ministerstwie doszło. Bagatelizuje to jednak. – Spotkanie służb wojewody z organami nadzorczymi nie są niczym nadzwyczajnym i po raz pierwszy musimy się z tego tłumaczyć – odpisał „Rz".

Jak wyjaśnia, rozmowa dotyczyła „zagadnień z zakresu gospodarowania nieruchomościami Skarbu Państwa, a temat zwrotu przez powiat słubicki dotacji celowej nie był poruszany". Tyle że kwestie własnościowe, gospodarowania nieruchomościami nie należą do zakresu działania MF, lecz resortu skarbu, a na spotkanie nie zaproszono – poza urzędnikami z Lubuskiego – pracowników innych urzędów wojewódzkich. Spotkanie nie było protokołowane.

Starosta: nie odpuszczę

Władze starostwa zaskarżyły decyzję ministra finansów do sądu administracyjnego, złożyły też wniosek o wstrzymanie jej wykonalności. Starosta Andrzej Bycka w piśmie do premiera Donalda Tuska zażądał kontroli w resorcie i w urzędzie wojewódzkim. W rozmowie z „Rz" nie wyklucza, że skieruje sprawę do prokuratury.

Słubiccy samorządowcy też dowiedzieli się o spotkaniu w ministerstwie. I teraz chcą wyjaśnić, czy resort podjął decyzję bezstronnie, wyłącznie na podstawie dokumentów, czy też urzędnicy wojewody wpłynęli na to rozstrzygnięcie.

Reklama
Reklama

– Zrobimy wszystko, żeby ustalić, jak wyglądały kulisy wydania decyzji i pociągnąć do odpowiedzialności osoby narażające powiat słubicki na trudne do wyobrażenia konsekwencje finansowe – zapowiada Bycka.

A jak trudnym jest przeciwnikiem, przekonał się na razie Marcin Jabłoński. Były już wiceminister z kretesem przegrał proces o zniesławienie, jaki wytoczył staroście.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Kraj
Dokąd jeździł Rafał Trzaskowski? Zestawienie podróży służbowych prezydenta Warszawy
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama