Reklama

Ambasador Węgier: Kraków ma miejsce w naszej historii

Dr Iván Gyurcsik, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Węgier w Warszawie rozmawia z "Rz" o otwarciu konsulatu Węgier w Krakowie

Aktualizacja: 13.03.2014 13:26 Publikacja: 13.03.2014 13:16

Dr Iván Gyurcsik, ambasador Węgier w Polsce

Dr Iván Gyurcsik, ambasador Węgier w Polsce

Foto: Archiwum

- Dlaczego władze węgierskie podjęły decyzję o otwarciu krakowskiego konsulatu, który istniał już wcześniej i został zlikwidowany zaledwie pięć lat temu?

- Uznaliśmy, że likwidacja tej placówki przez poprzedni rząd była błędem. Od początku rozpoczętej dwa lata temu misji dyplomatycznej w Polsce jednym z moich głównych zadań była rozbudowa sieci przedstawicielstw dyplomatycznych w Polsce, tak by odzwierciedlała ona znaczenie przywiązywane przez nasz rząd do relacji z Polską. W tym czasie powołaliśmy konsulaty honorowe w Szczecinie i Bydgoszczy, jednak powtórne uruchomienie konsulatu generalnego w Krakowie uznajemy za zdecydowanie najważniejsze

- Jakie znaczenia ma Kraków i Małopolska dla relacji polsko-węgierskich?

- Kraków od bardzo dawna odgrywał ważną rolę w naszych wzajemnych kontaktach. Już w czasach gdy był stolicą należał do miejsc najczęściej odwiedzanych przez Węgrów. Właśnie tam zawiązywane były polsko-węgierskie związki dynastyczne, na uniwersytecie uczyły się całe pokolenia węgierskich elit intelektualnych, w Krakowie wydawano pierwsze drukowane książki w języku węgierskim. Wreszcie z południową Polską związana jest historia naszych relacji gospodarczych. Np. handel winami z Węgier (tzw. węgrzynami) już w XVI wieku był tu na tyle intensywny, że nazwa tokajskiego wina szamorodni została zapożyczona z języka polskiego.

- Motywem otwarcia placówki dyplomatycznej nie są jednak chyba względy sentymentalne?

Reklama
Reklama

- Oczywiście, obecnie spoglądamy w przyszłość. Zdajemy sobie sprawę, że sześć województw południa Polski, które będą obszarem konsularnym krakowskiej placówki to dynamicznie rozwijający się region, w którym powstaje połowa polskiego PKB. Leży on w promieniu kilkuset kilometrów od Budapesztu, jest więc obszarem zainteresowania węgierskiego biznesu i turystyki. Zapewniam, że konsulat nie będzie ograniczał się do funkcji urzędowych, ale zamierzamy wykorzystać jego istnienie dla promocji Węgier na polu współpracy gospodarczej, kultury, edukacji czy turystyki. Niewątpliwie pomoże nam w tym przychylność miejscowych władz jak i fakt, że wiele małopolskich instytucji od dawna rozwija kontakty z Węgrami. Np. na Uniwersytecie Jagiellońskim już od 20 lat prowadzone są studia hungarystyczne.

- Kto obejmie stanowisko konsula?

- Przed otwarciem placówki nie mogę tego jeszcze oficjalnie ujawniać, ale zapewniam, że jest to osoba bardzo kompetentna, posiadająca długoletnie doświadczenie akademickie i bardzo dobrze znająca obszar na którym przyjdzie jej pełnić funkcję.

rozmawiał Jarosław Giziński

(według informacji uzyskanych przez redakcję „Rzeczpospolitej" konsulem generalnym Węgier w Krakowie została prof. Adrienne Körmendy, historyk, długoletnia wykładowczyni Uniwersytetu Warszawskiego i Akademii Humanistycznej w Pułtusku)

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Warszawa
Rekordowa transakcja w Warszawie. 26 mln zł za trzy apartamenty przy Anielewicza
Kraj
Znieważyli policjantów, a teraz ich przepraszają
Kraj
Odwilż opanuje Polskę. Możliwe wzrosty poziomu wód
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama