Policjanci z Kalisza w ciągu kilku godzin ustalili i zatrzymali trzech mężczyzn podejrzanych o porwanie.
- Usłyszeli kilka zarzutów, w tym rozboju, pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem, kradzieży dowodu osobistego oraz usiłowania wymuszenia rozbójniczego. Grozi im do 15 lat więzienia – mówi „Rz" Mariusz Pałat, zastępca prokuratora rejonowego w Kaliszu.
W miniony czwartek dyżurny policji w Kaliszu odebrał zaskakujące telefoniczne zgłoszenie. Anonimowy informator twierdził, że w mieszkaniu znajdującym się na jednym z miejscowych osiedli jest prawdopodobnie uwięziony jakiś mężczyzna, który stoi w oknie i rozpaczliwie wzywa pomocy.
- Z relacji zgłaszającego wynikało, że uwięziony jest najprawdopodobniej związany i częściowo zakneblowany – opowiada Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.
Kiedy funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres okazało się, że informacja jest prawdziwa. Mundurowym przez zamknięte drzwi udało się porozumieć z wzywającym pomocy mężczyzną, a ponieważ nie był w stanie od środka otworzyć drzwi, na pomoc wezwano strażaków. Kiedy wyważyli drzwi, policjanci w środku ujrzeli związanego, częściowo zakneblowanego i przerażonego 17-letniego chłopaka.
Wydarzenia o jakich opowiedział policjantom nastolatek były szokujące. Okazało się, że został on uprowadzony w dość niecodzienny sposób.
- Do jadącego autobusem chłopca w pewnym momencie dosiadł się jakiś nieznany mężczyzna i podstępem wywabił go na zewnątrz. Udał, że nagle bardzo źle się poczuł i poprosił nastolatka o pomoc w doprowadzeniu go do mieszkania – opowiada jeden ze śledczych.
Kiedy chłopak odstawił nieznajomego do jego mieszkania, okazało się że w środku są dwaj kolejni mężczyźni. Sprawcy uwięzili nastolatka, zabrali mu buty, bluzę, pasek i plecak, w którym miał między innymi telefon komórkowy i dokumenty. Następnie związali go przewodem elektrycznym, zakneblowali usta i zasłonili oczy. Zagrozili, że pokaleczą go nożem, pobiją i gotowi są zabić, jeżeli nie powie czy jego rodzice są zamożni, ile mają pieniędzy i jakie wartościowe rzeczy posiadają. Jak wynika z ustaleń policji podejrzani groźbami chcieli wydobyć od chłopca informacje o stanie majątkowym jego rodziców po to, by wymusić od nich okup.
Groźnie wyglądająca historia zakończyła się jednak szczęśliwie. Kiedy dręczyciele po jakimś czasie wyszli z mieszkania zostawiając chłopca skrępowanego i zakneblowanego, nastolatkowi udało się wezwać pomoc.
Kim są porywacze? Wszyscy mieszkają w Kaliszu, najmłodszy Patryk H. ma 21 lat. Dwaj pozostali: 34-letni Krzysztof P. i 27-letni Janusz P. to bracia. Mężczyźni byli notowani za różnego rodzaju występki.
Sąd zastosował wobec całej trójki trzymiesięczny areszt. Śledztwo prowadzone Prokuraturę Rejonową w Kaliszu ma ustalić m.in. czy chłopiec był przypadkową ofiarą a sprawcy działali w ciemno, czy też posiadali jakąś wiedzę o stanie majątkowym jego rodziców.