Reklama

Chrabota: To ważne wybory

Prosimy o rozwagę. Za pojęciem „zmiana" kryją się zarówno realne projekty reformy państwa i gospodarki, jak i demagogiczne hasła bez pokrycia.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Możliwe, że nasze zapewnienie o ważności tegorocznych wyborów parlamentarnych potraktujecie państwo jak mantrę. Możliwe, że jesteście znudzeni tym cosezonowym przekonywaniem o istotności każdych kolejnych wyborów, ale chcecie tego czy nie, właśnie ten Sejm rozstrzygnie, jaka będzie w najbliższych latach Polska.

Czy doczekamy się kontynuacji dotychczasowego kursu w polityce krajowej i zagranicznej, czy też przyjdą do władzy ci, którzy spróbują zbudować nową formułę rządzenia. Wypada pamiętać o realiach, w jakich odbywają się wybory. Mimo dobrej koniunktury dla Polski musimy jako członkowie Unii Europejskiej i NATO mierzyć się z ich fundamentalnymi problemami. Ekonomicznym pęknięciem na linii Północ–Południe, kryzysem uchodźczym i narastającymi procesami migracyjnymi na teren Wspólnoty, kryzysami politycznymi na Ukrainie i Bliskim Wschodzie oraz humanitarnym na Południu. Rodzącym się europejskim izolacjonizmem i radykalizacją nastrojów.

Wszystkie te zjawiska w niewielkim jeszcze stopniu dotykają naszych spraw wewnętrznych, ale trudno mieć wątpliwości, że ich ranga w polskiej polityce szybko będzie wzrastać. Ci, którym dane będzie nami przez kolejne lata rządzić, niewątpliwie będą musieli się mierzyć z większymi wyzwaniami niż ekipy ostatniej dekady.

Jakby na przekór wyborcy w Polsce, tak jak w całej Europie, domagają się zmiany. Słowo „zmiana" jest więc najczęściej powtarzanym sloganem tej kampanii. Przestrzegam jednak przed jego mitologizacją. Za pojęciem „zmiana" kryją się zarówno realne projekty reformy państwa i gospodarki, jak i demagogiczne hasła bez pokrycia.

Reklama
Reklama

Osobiście wierzę, że wyrobienie i wyczucie czytelników „Rzeczpospolitej" pozwolą z łatwością oddzielić ziarna od plew.

Istotne wydaje się, że pierwszy raz od dziesięcioleci kampania w znacznej mierze koncentrowała się na tak ważnej dla naszego dziennika tematyce gospodarczej. Gospodarka była w centrum uwagi i gdyby zebrać wszystkie propozycje dotyczące przedsiębiorców, mielibyśmy całą paletę rozwiązań zarówno bardzo korzystnych, jak i niekorzystnych dla rozwoju gospodarczego kraju. Ten zresztą jest najważniejszy, a dla gazety, która sekunduje rozwojowi polskiego rynku, nie jest trudne rozpoznanie populistycznej demagogii.

Jak przy każdej kampanii nie deklarujemy poparcia dla żadnej z partii – w zamian w dzisiejszej gazecie przedstawiamy programy wszystkich ugrupowań. Apelujemy jednak o wybór odpowiedzialności i realizmu, wyważenia i mądrej odwagi reformowania państwa. Przestrzegamy przed demagogią i populizmem. Łatwą wiarą, że politycy są zdolni w mgnieniu oka naprawić świat i rozwiązać wszystkie problemy kraju. I przypominamy, że w kampanii padają zwykle buńczuczne hasła, które szybko blakną w zderzeniu z rzeczywistością. Myślę, że warto głosować, i mam nadzieję, iż z większością państwa – czytelników „Rzeczpospolitej" – spotkamy się przy urnach.

Wieczór wyborczy „Rzeczpospolitej": Relacja z głosowania, reakcje na wyniki exit poll,  komentarze na żywo naszych publicystów - w niedzielę tuż po godz. 21.00. www.rp.pl

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Kraj
Tragiczny pożar na Ursynowie. Cztery ofiary śmiertelne przy ulicy Migdałowej
przestrzeń miejska
Warszawa na „polu minowym”. Czas na surowsze karanie właścicieli psów?
Kraj
Radni KO chcą budowy nowego ośrodka dla uzależnionych w Warszawie. Wskazano lokalizację
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama