To była najbardziej oczekiwana wiadomość w siedzibie NASA. Sonda potwierdziła, że przetrwała zbliżenie i przekazała dobrą wiadomość — pierwszy w historii przelot obok Plutona przebiegł zgodnie z przygotowanym planem.

— Wiem, że dziś nasz sukces inspiruje nowe pokolenie badaczy, a my już cieszymy się z odkryć, jakie jeszcze przed nami — powiedział Charles Bolden, szef NASA. — Jest to historyczne zwycięstwo nauki i badań. Po raz kolejny podnieśliśmy poprzeczkę możliwości ludzkich.

Oczekiwany „telefon do domu" — to sesja łączności trwająca 15 minut — komunikaty dotyczące stanu sondy przekazane zostały do centrum operacyjnego misji w Laboratorium Fizyki Stosowanej Johns Hopkins University za pomocą Deep Space Network, sieci anten na całym świecie.

Sonda otrzymała polecenie prowadzenia intensywnej obserwacji i zbierania maksymalnej ilości danych przez cały dzisiejszy dzień. Na kolejną sesję łączności, kiedy przesyłane zostaną zdjęcia, przyjdzie czas, kiedy sonda opuści system Plutona. Przesłanie wszystkich danych na Ziemię, jakie zbierze New Horizons potrwa aż 16 miesięcy.

— Chociaż przelot New Horizons jest wydarzeniem historycznym, najbardziej ekscytujące informacje na temat Plutona są jeszcze przed nami — powiedział John Grünsfeld, zastępca administratora NASA ds. naukowych. — To dopiero początek nowej ery eksploracji Układu Słonecznego. Misje NASA w nadchodzących latach rozwikłają tajemnice Marsa, Jowisza, Europy i światów wokół odległych słońc.

Pluton jest pierwszym obiektem Pasa Kuipera, jaki odwiedziła sonda wysłana z Ziemi. Sonda New Horizons mknie nadal w głąb obszaru, gdzie po bardzo długiej orbicie wokół Słońca krążą tysiące zamrożonych obiektów. Przyjrzenie się im za pomocą instrumentów sondy może pomóc w zrozumieniu w jaki sposób Układ Słoneczny się uformował.