Rz: W 1965 roku wrocławski metropolita Bolesław Kominek napisał „Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w chrystusowym urzędzie pasterskim", w którym padły słowa: „udzielamy wybaczenia i prosimy o nie...". O słowach tych przypomina wystawa, która właśnie jest otwierana we Wrocławiu. Jakie znaczenie miały te słowa dla pojednania i zjednoczenia Europy?
Rafał Dutkiewicz: Autor tego listu, metropolita wrocławski kardynał Kominek, pytany o to, dlaczego napisano i wysłano taki list, stwierdził: „Sposób mówienia nie może być nacjonalistyczny, lecz musi być europejski w najgłębszym znaczeniu tego słowa. Europa to przyszłość – nacjonalizmy są wczorajsze. (...) Pogłębienie dyskusji o organizacji rozwiązania federacyjnego dla wszystkich narodów Europy, m.in. poprzez stopniową rezygnację z narodowej suwerenności w kwestiach bezpieczeństwa, gospodarki i polityki zagranicznej, jest konieczne". Przywołane słowa stanowią wystarczającą rekomendację, by tworząc listę Ojców Pojednania Europejskiego, umieścić na niej kardynała Bolesława Kominka jako wizjonera i prekursora ponadnarodowego, europejskiego myślenia.
Co istotne, słowa te popłynęły do niemieckich duchownych z Wrocławia, który do niedawna był miastem niemieckim. Stał się symbolem przesiedlenia.
Po zakończeniu II wojny światowej niemieckie miasto Breslau znalazło się w granicach Polski i stało się Wrocławiem. Wypędzono stąd przedwojennych mieszkańców, głównie Niemców, osiedlono zaś Polaków przybyłych z różnych stron kraju i wysiedlonych z dawnych polskich Kresów Wschodnich. To chyba jedyne duże miasto, w którym doszło do stuprocentowej wymiany ludności. Współczesny Wrocław jest zatem w jakimś sensie efektem działania trzech zbrodniczych „wynalazków" XX wieku – faszyzmu, komunizmu i II wojny światowej. Dwadzieścia lat po zakończeniu najokrutniejszej ze światowych wojen, którą rozpętali Niemcy, a w której Polacy byli przede wszystkim ofiarami, pisze Kominek z Polski do Niemiec właśnie tak: „wybaczamy i prosimy o wybaczenie...".
Wrocław to kolejne miejsce ekspozycji wystawy, wcześniej była ona prezentowana w Watykanie i Berlinie. Jak została przyjęta?
W obu tych miejscach wystawa była przedstawiona w bardzo prestiżowych i chętnie odwiedzanych miejscach: Muzeach Watykańskich i Parlamencie Berlina. Obie edycje wystawy odwiedziły tysiące zwiedzających. W mediach ukazały się artykuły bardzo pozytywnie odnoszące się do wystawy. Dziennikarze zwracali uwagę, że temat należy do ważniejszych wątków europejskiej historii po II wojnie światowej. Wystawa wymyślona przez wybitnego polsko-francuskiego historyka prof. Krzysztofa Pomiana została zrealizowana w bardzo nowoczesny sposób: obok autentycznych eksponatów użyto multimediów, instalacji artystycznych i dzieł sztuki. Wystawa była bardzo mocno obecna w internecie, dotyczy to szczególnie Berlina, gdzie informacje o ekspozycji można było znaleźć na portalach instytucji rządowych, pozarządowych, służb dyplomatycznych, instytutów naukowych czy wreszcie na najważniejszych portalach turystycznych.
Projekt ten stanowi też element wydarzeń artystycznych i programów społecznych zawierających się w programie Europejska Stolica Kultury Wrocław 2016.
Wystawa „Przebaczenie i pojednanie" to jeden z najważniejszych elementów programu Europejskiej Stolicy Kultury. Istota powojennej historii Wrocławia, a ośmielę się nawet powiedzieć – dzisiejszy charakter tego miasta, opiera się w dużej mierze na kardynale Kominku i jego inicjatywie z 1965 roku. Nie wyobrażam sobie programu ESK bez jakiegoś dużego wydarzenia poświęconego tej postaci. Cieszę się, że przewodnią myśl „Orędzia" mogliśmy zaprezentować w ważnych miejscach w Europie – w miejscu, w którym narodziła się idea jego stworzenia, czyli w Watykanie, a następnie u dwóch partnerów, których przesłanie „Orędzia" dotyczyło bezpośrednio: w Berlinie i we Wrocławiu. Ukoronowaniem będzie prezentacja wystawy w Brukseli, stolicy Unii Europejskiej, czyli też miejscu ze wszech miar symbolicznym i związanym z przesłaniem życiowym Kominka.