Propozycja nowelizacji, którą w czwartek zajął się Sejm, zakłada liczne korzystne dla konsumentów zmiany. Dotyczą problemów, z którymi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów starał się sobie radzić już wcześniej na podstawie ogólnych przepisów o ochronie konsumentów i nieuczciwych praktykach rynkowych. Nowe prawo ma ułatwić to zadanie, wprowadzając np. możliwości zwrotu niewykorzystanych środków pre-paid.

Czytaj więcej

Rząd chce chronić klientów telekomów, ale i mieć dostęp do ich komunikatorów

– Dotychczas zasady zwrotu nie były precyzyjnie uregulowane. W trakcie prac zabiegaliśmy, aby zwrot był dla konsumentów jak najłatwiejszy, co się udało – ocenia biuro prasowe UOKiK. Projekt przewiduje możliwość podania numeru konta bankowego już przy rejestracji numeru.

Wcześniej konsumenci opierali się na decyzjach prezesa UOKiK wydanych dla czterech największych operatorów jeszcze z 2020 r. Nakazał w nich zwrot konsumentom tych pieniędzy.

– W ostatnich latach mierzyliśmy się z wieloma nieprawidłowościami na rynku – informuje UOKiK. Konsumenci skarżyli się na obciążanie ich kosztami aktywacji usług, których nigdy nie włączali, i trudności w odzyskaniu pieniędzy w drodze reklamacji. Tego dotyczyła decyzja prezesa UOKiK ws. Orange z 2021 r.

Przeciw podwyżkom

Projekt ogranicza koszty rozwiązania umowy. Dziś są ogromne, nieraz wielokrotnie przewyższają wartość umowy. Po wejściu w życie PKE będą mogły wynieść połowę wartości umowy. Przedsiębiorcy nie będą mieli dowolności przy zmienianiu umów, a sytuacje , w których można będzie to zrobić, mają być opisane w tzw. klauzuli modyfikacyjnej w samej umowie.

Czytaj więcej

Marek Kobylański: Niezbyt gorliwe zmienianie prawa

Prezes UOKiK wielokrotnie prowadził postępowania związane z nieuprawnionymi zmianami warunków umowy – najczęściej chodziło tu o podwyżkę cen. Urząd kwestionuje też podwyższanie kosztów zakończenia umowy – przykładem jest wydana w 2022 r. decyzja wobec UPC.

W art. 393 projektowanej ustawy ustawodawca próbuje połączyć znane regulacje art. 172 prawa telekomunikacyjnego i art. 10 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. To rozwiązanie od lat postulowane przez prawników.

Zgody marketingowe

– Zaproponowana konstrukcja nie rozstrzyga, czy na pewno nie będzie trzeba na jej podstawie oddzielnie prosić o zgodę na komunikację marketingową z wykorzystaniem różnych środków komunikacji (np. e-maila lub numeru telefonu) – tłumaczy Jakub Wezgraj, radca prawny specjalizujący się w prawie ochrony danych osobowych. – Będziemy musieli dawać odbiorcy możliwość wybrania formy komunikacji. – Odbierając zgodę na komunikację marketingową, będziemy precyzować, jakiej formy kontaktu ona dotyczy – dodaje.

A zatem pojedyncza zgoda nie oznacza, że przedsiębiorca może wysyłać treści marketingowe za pomocą dowolnych środków (telefonu, e-maila, komunikatorów), nawet gdy ma takie dane kontaktowe.

Czytaj więcej

Rząd PiS chce mieć dostęp do komunikatorów Polaków. Chodzi np. o Messenger

– Niepokoi mnie niepotrzebna kazuistyka związana z wprowadzaniem dodatkowych wymagań w zakresie bezpieczeństwa przetwarzania danych osobowych wobec np. dostawców usług komunikacji elektronicznej – wskazuje Jakub Wezgraj. – Mają charakter sztywny, to znaczy każdy dostawca musi je spełnić niezależnie od poziomu oceny ryzyka, które powinien przecież przeprowadzać na gruncie przepisów RODO. Przeczy to podstawowym założeniom RODO, w tym obowiązkowi dostosowywania środków bezpieczeństwa w oparciu o przeprowadzaną i na bieżąco aktualizowaną ocenę ryzyka – dodaje.

Etap legislacyjny: po I czytaniu w Sejmie

Opinia dla „rzeczpospolitej”

Grzegorz Leśniewski adwokat, partner zarządzający w Leśniewski Borkiewicz Kostka & Partners

Dla konsumentów najważniejsze są zwykle kwestie dotyczące bezpośrednio ich finansów. Dlatego szczególnie istotne wydaje się uregulowanie obowiązku zwrotu abonentom niewykorzystanych środków przedpłaconych (tzw. karty pre-paid). Dotąd środki niewykorzystane w okresie ich ważności przypadały operatorom. Teraz konsument będzie mógł wnosić o ich zwrot, gdy np. wygaśnie ważność konta albo przeniesie numer do innego operatora. Ustawodawca wyraźnie nie dąży do dostosowania polskich przepisów do prawa Unii Europejskiej i orzecznictwa TSUE w kontekście zasad i okresów retencji (przechowywania) danych telekomunikacyjnych. Już dotychczas obowiązująca ustawa była dość powszechnie uznawana za niezgodną z unijnym prawem, a projekt rozszerza obowiązek zatrzymywania danych na wszystkie usługi i wszystkich dostawców usług komunikacji elektronicznej.