Reklama

Trzy dni ofensywy Tuaregów i dżihadystów. Rosjanie tracą połowę Mali

Trzy dni ofensywy rebeliantów doprowadziły do ucieczki rosyjskich najemników z połowy jednego z największych krajów Afryki. Po Syrii i Wenezueli Kreml może stracić kolejnego sojusznika.
Jeśli prorosyjski rząd w Bamako upadnie, skutki może odczuć nawet Europa.

Jeśli prorosyjski rząd w Bamako upadnie, skutki może odczuć nawet Europa.

Foto: EPA/HADAMA DIAKITE

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne przyczyny oraz przebieg odwrotu rosyjskich najemników z Mali?
  • Jakie były okoliczności początkowego zaangażowania Moskwy w regionie Sahelu?
  • W jaki sposób śmierć kluczowych postaci politycznych wpłynęła na stabilność sojuszy Mali?
  • Jakie ugrupowania rebelianckie działają w tym kraju i na czym polega ich obecna współpraca?
  • Jakie znaczenie sytuacja w Mali ma dla regionalnego układu sił w Afryce Zachodniej?
  • Jakie potencjalne skutki , w tym dla Europy, może przynieść rozwój konfliktu?
Pozostało jeszcze 93% artykułu

„To największa porażka Rosji w dziedzinie bezpieczeństwa na afrykańskim kontynencie” – pisze internetowe wydanie La Revue Afrique.

W środku saharyjskiej pustyni, w jednym z najbiedniejszych krajów kontynentu, w Mali rosyjscy najemnicy „wycofują się ze swoich pozycji, porzucając sprzęt, który później przejmują dżihadyści”. Porzucili już prawie całą północną część kraju, zdobytą w szybkiej ofensywie trzy lata temu. Teraz z trudem utrzymują przyczółek nad rzeką Niger, która stanowi barierę dla atakujących.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama