– Jeśli dzisiaj część żołnierzy zdecydowała zakończyć (moje rządy), to czy mam jakiś wybór? Nie chcę, by przelewano krew – powiedział prezydent Ibrahim Keita w telewizyjnym wystąpieniu, nadawanym z bazy wojskowej. Żołnierze przewieźli go tam po aresztowaniu.

Keita jest czwartym prezydentem Mali obalonym w wojskowych zamachach stanu.

Na ulicach stolicy, Bamako, informacji o zatrzymaniu przez żołnierzy szefa państwa towarzyszyła radość manifestantów, która szybko zamieniła się w pogromy nieruchomości należących do członków rządu oraz syna prezydenta (premiera i kilku szefów resortów również aresztowali żołnierze).

Od sześciu miesięcy demonstrowano w mieście przeciw obecnym władzom, zarzucając im korupcję, a prezydentowi – nieumiejętne zarządzanie gospodarką. Detonatorem stały się krążące w internecie nagrania syna prezydenta bawiącego się na luksusowym jachcie, w czasie gdy kraj pogrążał się w chaosie wywołanym pandemią i trwającą wojną domową.

Zamach potępiło jednak ONZ, które utrzymuje w Mali misję liczącą ponad 15 tys. ludzi. Za nią poszła Unia Afrykańska, była metropolia kolonialna Francja (która ma w kraju silną bazę wojskową) oraz Wspólnota Gospodarcza Państw Afryki Zachodniej. Ta ostatnia zamknęła granice z Mali, faktycznie ogłaszając blokadę gospodarczą.

Podobnie było po zamachu w 2012 roku, który wyniósł do władzy usuniętego obecnie prezydenta, a przeprowadzony został przez żołnierzy z tej samej bazy wojskowej. Jednak wojskowi już wezwali cywilną opozycję do współpracy i zapowiedzieli przygotowanie przekazania władzy oraz wybory parlamentarne. Poprzednie sfałszował Ibrahim Keita co doprowadziło w kilku miejscowościach do starć z siłami porządkowymi.

Armia z kolei była coraz bardziej zdenerwowana przegrywaniem walki na północy kraju (częściowo z powodu braków w zaopatrzeniu, spowodowanych korupcją). Pustynną część Mali jeszcze po puczu w 2012 roku opanowali Tuaregowie, ogłaszając tam powstanie swojego państwa. Starcia z nimi przerywane były rozejmami i próbami zewnętrznych mediacji. Ale we wschodniej części pustynnego pasa szybko pojawiły się ugrupowania islamskich radykałów, niektóre związane z Al-Kaidą. W czasie gdy wojsko walczyło na północy, islamiści przeniknęli do środkowej części kraju, a stamtąd do sąsiedniego Nigru i Burkina Faso, zagrażając stabilności całego regionu.

Porażkom na froncie towarzyszyła rosnąca bieda i przestępczość na przedmieściach Bamako. Mali jest jednym z 25 najbiedniejszych krajów świata i uzależnione jest od pomocy zagranicznej.

Mimo że posiada złoża złota (oraz nieeksploatowane złoża innych metali) gospodarka oparta jest na uprawie bawełny. Jednocześnie prawie jedna trzecia mieszkańców ma poniżej 18 lat.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Zgłoś swój projekt w konkursie dla startupów i innowacyjnych firm

WEŹ UDZIAŁ

Od chwili ogłoszenia niepodległości żaden z prezydentów nie potrafił rozwiązać problemów gospodarczych, prowadząc tym samym do trwałej destabilizacji państwa. Co prawda w Afryce są kraje, gdzie liczba puczów wojskowych była znacznie większa niż Mali. W sąsiednim Burkina Faso było ich osiem od czasu uzyskaniu niepodległości, a najwięcej w Sudanie, aż 15. Ale tylko w Bamako każdorazowa zmiana szefa państwa odbywa się przy pomocy wojskowych zamachowców.

Jednocześnie od początku stulecia liczba zamachów na kontynencie zaczęła spadać (od 40 w latach 70. i 80. do 17 w ostatniej dekadzie), jednak Mali pozostało wyjątkiem.