Reklama

Rośnie napięcie z Iranem. USA zapowiadają kilkudniowe ćwiczenia lotnicze na Bliskim Wschodzie.

Stany Zjednoczone zapowiedziały przeprowadzenie kilkudniowych ćwiczeń wojskowych na Bliskim Wschodzie. Do regionu skierowano dużą grupę uderzeniową marynarki wojennej z lotniskowcem USS Abraham Lincoln. Decyzja zapadła w czasie narastającego napięcia w relacjach z Iranem.

Publikacja: 28.01.2026 08:26

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln

Foto: EPA/FAZRY ISMAIL

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie ćwiczenia wojskowe planują Stany Zjednoczone na Bliskim Wschodzie?
  • Jakie siły wojskowe USA zostały skierowane na Bliski Wschód?
  • Jakie są odpowiedzi i reakcje regionalnych partnerów USA na te działania?
  • Jakie role w ćwiczeniach odegrają partnerzy regionalni USA?

Dowództwo Sił Powietrznych Centralnego Dowództwa USA, będące komponentem CENTCOM, poinformowało we wtorek o planach przeprowadzenia „wielodniowych ćwiczeń gotowości”, których celem ma być demonstracja zdolności do szybkiego rozmieszczania, rozpraszania i podtrzymywania operacji bojowych lotnictwa na obszarze odpowiedzialności CENTCOM.

Jak podkreślono w komunikacie, manewry mają służyć zwiększeniu zdolności rozproszenia personelu i sprzętu, wzmocnieniu partnerstw regionalnych oraz przygotowaniu do elastycznego reagowania na potencjalne zagrożenia.

Nie ujawniono ani dokładnych terminów, ani lokalizacji ćwiczeń, ani listy jednostek biorących w nich udział. Według amerykańskich urzędników działania te mają jednak jasno pokazać zdolność USA do projekcji siły w regionie.

Czytaj więcej

„Rzecz w tym”: Amerykański atak może przynieść chaos
Reklama
Reklama

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln na Bliskim Wschodzie

W poniedziałek CENTCOM potwierdził, że na Bliski Wschód dotarła duża grupa uderzeniowa marynarki wojennej USA, dowodzona przez nuklearny lotniskowiec USS Abraham Lincoln. Na jego pokładzie znajduje się kilkadziesiąt samolotów bojowych oraz niemal 5 tys. marynarzy. Okrętowi towarzyszą niszczyciele rakietowe wyposażone w systemy obrony powietrznej.

– To duża armada, większa niż ta, którą wysłaliśmy w okolice Wenezueli – powiedział prezydent Donald Trump w wywiadzie dla portalu Axios.

Było to pierwsze rozmieszczenie lotniskowca w obszarze odpowiedzialności CENTCOM od czasu misji USS Gerald Ford na Karaibach w październiku, poprzedzającej amerykańską operację przeciwko władzom Wenezueli.

USA, Iran i groźba nowych uderzeń

Zapowiedź ćwiczeń zbiegła się w czasie z sygnałami z Białego Domu, że USA rozważają możliwość kolejnych uderzeń na Iran. Ma to związek z brutalnym stłumieniem protestów prodemokratycznych, które wybuchły po gwałtownej dewaluacji irańskiej waluty w grudniu.

Według amerykańskiej agencji Human Rights Activists niemal 6 tys. osób zginęło w trakcie represji, podczas gdy władze Iranu przyznają się do około 3,1 tys. ofiar. Inni działacze mówią nawet o ponad 30 tys. zabitych, jednak cenzura i odłączenie kraju od sieci utrudniają weryfikację danych.

Trump groził Iranowi atakiem w przypadku masowych egzekucji demonstrantów, ale później złagodził ton, twierdząc, że „zabijanie ustało”. Jednocześnie zaznaczył, że grupa uderzeniowa została wysłana „na wszelki wypadek”.

Reklama
Reklama

– Mamy potężną flotę zmierzającą w tamtym kierunku. Być może nie będzie trzeba jej używać – powiedział.

Czytaj więcej

Protesty w Iranie trwają, Huti grożą załodze lotniskowca, a Donald Trump „rozważa” atak

Mimo demonstracji siły Trump deklaruje gotowość do rozmów z Teheranem. – Iran chce się porozumieć. Wiem to. Wielokrotnie dzwonili – stwierdził. 

Równocześnie USA przerzuciły do regionu eskadrę myśliwców F-15E Strike Eagle, które wcześniej brały udział w nalotach na Iran w kwietniu 2024 r. Wielka Brytania wysłała natomiast samoloty Typhoon, określając ich misję jako „defensywną”.

CENTCOM zapowiedział, że ćwiczenia będą realizowane we współpracy z państwami regionu, w tym z Bahrajnem, gdzie planowane są manewry obronne obejmujące m.in. zwalczanie dronów – potencjalnego środka odwetowego Iranu.

Czytaj więcej

Irański prokurator zaprzecza twierdzeniom Donalda Trumpa. Rośnie liczba ofiar, egzekucje trwają
Reklama
Reklama

Bliski Wschód: obawy sojuszników USA

Amerykańskie działania wywołały jednak sprzeciw części regionalnych partnerów. Ministerstwo spraw zagranicznych Zjednoczonych Emiratów Arabskich oświadczyło, że kraj nie udostępni swojej przestrzeni powietrznej, terytorium ani wód terytorialnych do ewentualnego ataku na Iran, deklarując neutralność i chęć utrzymania stabilności w regionie.

Siły powietrzne USA zapewniły, że wszystkie operacje będą prowadzone wyłącznie za zgodą państw gospodarzy oraz w ścisłej koordynacji z cywilnymi i wojskowymi władzami lotniczymi, z poszanowaniem suwerenności i zasad bezpieczeństwa.

Konflikty zbrojne
ISW: Rosja używa Starlinków. Rosyjskie drony mogą dolecieć do Polski
Konflikty zbrojne
Sekretarz generalny NATO: Europa bez USA się nie obroni. Francja ma inne zdanie
Konflikty zbrojne
Protesty w Iranie trwają, Huti grożą załodze lotniskowca, a Donald Trump „rozważa” atak
Konflikty zbrojne
Izraelska armia rozkopała cmentarz w Strefie Gazy. Szukała ostatniego zakładnika
Konflikty zbrojne
Gen. Jarosław Gromadziński: Przenieśmy działania wojenne na teren Rosji
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama