Władimir Putin zaproponował Ukrainie powrót do negocjacji w Stambule. Wołodymyr Zełenski poszedł dalej i zaproponował rosyjskiemu dyktatorowi osobiste spotkanie. Wcześniej władze ukraińskie utrzymywały, że rozmowy z Rosją będą możliwe wyłącznie po zawieszeniu broni. Dlaczego Kijów zmienił zdanie?
Chodzi o to, że dzisiaj Ukraina nie może sobie pozwolić na brak rozmów o pokoju. Odrzucenie takiej możliwości nie zostałoby zrozumiane przez świat zachodni: w waszym kraju od czterech lat trwa wojna i odrzucacie możliwość rozmów? Stanowisko Trumpa, który domagał się od Ukrainy uczestnictwa w tych rozmowach, też ma spore znaczenie. Doszliśmy do sytuacji, gdy już nie tylko Ukraina musi dopasować się do oczekiwań amerykańskiego przywódcy. Putin też musi tańczyć do melodii Trumpa. Stał się zakładnikiem sytuacji.