18-latków też wyślą na front, by bronili ojczyzny? Ukraina płaci wysoką cenę

Ukraina już straciła dziesiątki tysięcy żołnierzy, setki tysięcy zostały ranne. Politycy opozycji ostrzegają władze, że kolejne obniżenie wieku mobilizowanych wywołałoby „skrajnie negatywną” reakcję społeczeństwa. Wojskowi mają inne zdanie.

Publikacja: 09.12.2024 19:25

Pogrzeb jednej z dziesiątków tysięcy ofiar wojny – fotografa Arsena Fedosenki, Kijów, lipiec 2024 r.

Pogrzeb jednej z dziesiątków tysięcy ofiar wojny – fotografa Arsena Fedosenki, Kijów, lipiec 2024 r.

Foto: Anatolii STEPANOV/AFP

Na południowych przedmieściach ukraińskiej stolicy, niedaleko miejscowości Hatne, trwają prace budowlane. Tam, na niemal 270 hektarach, powstaje narodowy wojskowy cmentarz memorialny. Docelowo będzie mógł zmieścić 100 tys. grobów tradycyjnych. Powstanie tam też kolumbarium na 60 tys. urn.

Zajmujący się tym projektem kijowscy urzędnicy tłumaczą, że państwo postanowiło zbudować „ukraińskie Arlington” (znany cmentarz wojskowy w USA – red.). Pod Kijowem spoczną m.in. żołnierze, którzy zginęli na froncie, ale np. nie mogą zostać pochowani w swoich rodzinnych miejscowościach, bo często pochodzą z terenów okupowanych przez Rosjan. Zakłada się, że będzie też miejscem spoczynku weteranów wojennych. Nowy cmentarz pod Kijowiem, podobnie jak setki innych wypełnionych niebiesko-żółtymi flagami cmentarzy w całym kraju, będzie symbolem walki o wolność w wojnie z rosyjskim najeźdźcą.

Ilu Ukraińców zginęło w wojnie z Rosją? 

W niedzielę Donald Trump napisał na swoim profilu w serwisie Truth Social, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chciałby „zawrzeć porozumienie i zatrzymać szaleństwo”. Podał też, że w wojnie z Rosją Ukraina „absurdalnie straciła 400 tys. żołnierzy i znacznie więcej cywilów”. Napisał też o 600 tys. „martwych lub rannych” żołnierzach Władimira Putina.

Kilka godzin później ukraiński prezydent, który w sobotę spotykał się w Paryżu z prezydentem elektem USA i francuskim przywódcą Emmanuelem Macronem, podał własne, zupełnie inne liczby ukraińskich strat wojennych. Według niego od początku pełnoskalowej wojny z Rosją zginęło 43 tys. ukraińskich wojskowych, a 370 tys. zostało rannych. Tłumaczył, że statystyki te uwzględniają również „lekkie” obrażenia, których wojskowi doznali na froncie. Przekonywał też, że około połowy rannych wraca do szeregów armii.

Ukraiński prezydent po raz drugi podał liczbę poległych od początku rosyjskiej agresji. Poprzednio, w lutym, mówił o 31 tys. ukraińskich żołnierzy, którzy oddali swoje życie na wojnie. Wówczas nie zdradzał jednak skali rannych.

Czytaj więcej

Rozmowy pokojowe – czas start. Kijów robi pierwszy krok. Kolej na Moskwę

Podane przez ukraińskiego prezydenta liczby strat wojennych mocno różnią się od tych, które pojawiały się ostatnio w mediach zachodnich. Pod koniec listopada brytyjski tygodnik „The Economist”, powołując się m.in. na dane wywiadów zachodnich, pisał o co najmniej 60–100 tys. poległych ukraińskich żołnierzy oraz około 400 tys. rannych. W lutym, po dwóch latach wojny, Rada Praw Człowieka ONZ informowała o 10 tys. zabitych cywilach, zaznaczając, że prawdziwa skala ofiar wojny może być „znacznie większa”. 

Młodych Ukraińców wyślą na front? Deputowany opozycji: to droga donikąd

Według najnowszych doniesień „The Washington Post” prezydent Ukrainy znajduje się pod mocną presją ze strony USA w sprawie obniżenia minimalnego wieku mężczyzn podlegających mobilizacji z 25 do 18 lat. O potrzebie podjęcia „niełatwych decyzji” w sprawie mobilizacji wprost mówił ostatnio sekretarz stanu USA Antony Blinken.

Zełenski oraz jego otoczenie zaprzeczają, jakoby zdecydowali się na wysyłanie na front 18-latków. Znany ukraiński deputowany z opozycyjnej Europejskiej Solidarności Ołeksij Honczarenko ostrzega, że taka decyzja władz w Kijowie spotkałaby się ze „skrajnie negatywną” reakcją ukraińskiego społeczeństwa.

Czytaj więcej

Donald Trump mówi o pomocy dla Ukrainy. Co zamierza?

– To oznaczałoby, że zamierzamy mierzyć się z Rosją ilością żołnierzy. Owszem, możemy obniżyć wiek mobilizowanych do 18 lat i postawimy pod broń 200 tys. żołnierzy. A Rosja w tym samym czasie zmobilizuje kolejne 500 tys. ludzi. Co będziemy robić dalej? Za pół roku będziemy mobilizować 15-latków? To droga donikąd – mówi „Rzeczpospolitej” Honczarenko.

To oznaczałoby, że zamierzamy mierzyć się z Rosją ilością żołnierzy. Owszem, możemy obniżyć wiek mobilizowanych do 18 lat i postawimy pod broń 200 tys. żołnierzy. A Rosja w tym samym czasie zmobilizuje kolejne 500 tys. ludzi. Co będziemy robić dalej? Za pół roku będziemy mobilizować 15-latków? To droga donikąd

Ołeksij Honczarenko, deputowany Rady Najwyższej z frakcji Europejska Solidarność

– I tak mamy katastrofę demograficzną. Nie wyobrażam sobie, co czekałoby nas w przyszłości, gdybyśmy zmobilizowali młodych ludzi, którzy powinni się kształcić i zakładać rodziny. Musimy stawiać realistyczne cele, opierając się na tej ilości ludzi, którą mamy. A nasi partnerzy powinni dostarczać więcej broni – dodaje. Przekonuje, że na razie w Radzie Najwyższej nie toczą się prace nad ustawami, które obniżałyby wiek mobilizowanych mężczyzn nad Dnieprem. – Niektórzy rodzice w Ukrainie mający 17-letnich synów decydują się na wywiezienie ich za granicę w obawie przed mobilizacją – mówi.

Czytaj więcej

Zełenski szuka pieniędzy na wojnę. Ukraińcy będą musieli się zrzucić

Dół demograficzny nad Dnieprem pogłębia też fakt, że z powodu wojny niemal 10 mln Ukraińców musiało uciekać za granicę. 

Zawieszenie broni w przyszłym roku? Oficer armii ukraińskiej: nie unikniemy tego

Ukraińscy wojskowi, zwłaszcza ci, którzy na własne oczy widzieli piekło wojny, nieco inaczej patrzą na potrzebę mobilizacji. – Trzeba zmniejszać wiek mobilizowanych, bo brakuje nam rekrutów. Już teraz mamy armię, w której większość żołnierzy ma ponad 45 lat. Walczyć powinni młodzi, trzeba obniżać minimalny wiek do 18 lat. Już dawno powinniśmy byli to zrobić. W armii brakuje ludzi, zwłaszcza na froncie – mówi „Rzeczpospolitej” oficer armii ukraińskiej, który pragnie zachować anonimowość. Osobiście brał udział w kilku ważnych operacjach.

 Trzeba zmniejszać wiek mobilizowanych, bo brakuje nam rekrutów. Już teraz mamy armię, w której większość żołnierzy ma ponad 45 lat. Walczyć powinni młodzi, trzeba obniżać minimalny wiek do 18 lat. Już dawno powinniśmy byli to zrobić. W armii brakuje ludzi, zwłaszcza na froncie

Oficer sił zbrojnych Ukrainy

– Myślę jednak, że politycy w Kijowie na to się nie zdecydują, Zełenski tego nie zrobi. Siły polityczne już całkiem poważnie przygotowują się do wyborów (odroczonych z powodu wojny – red.). Uważają, że dzięki Trumpowi w przyszłym roku dojdzie do rozejmu – dodaje.

Czytaj więcej

Czy Ukraińcy chcą negocjacji pokojowych z Rosją? Sondaże są jednoznaczne

Przewiduje, że Rosja nie osłabi ofensywy i będzie szturmowała ukraińskie pozycje przynajmniej do końca stycznia, próbując „urwać jak najwięcej” przed inauguracją Trumpa. Co wojskowi myślą o możliwym zawieszeniu broni?

– Jestem wojskowym, nie prowadzę negocjacji. Wszystko zależy od tego, na jakich warunkach to się stanie. Wszyscy rozumieją, że wojna ustanie według obecnej linii frontu. Nie najgorszą opcją dla nas byłoby wprowadzenie sił pokojowych i utworzenie strefy zdemilitaryzowanej. Osobiście uważam, że tak czy inaczej nie unikniemy tego – mówi nasz rozmówca.

Konflikty zbrojne
Izraelska armia przeprowadziła operację lądową w Syrii
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Konflikty zbrojne
Czy ktoś jeszcze pamięta o zawieszeniu broni w Strefie Gazy?
Konflikty zbrojne
Korea Północna buduje tajemnicze okręty. Na co wskazują zdjęcia satelitarne?
Konflikty zbrojne
Gen. Waldemar Skrzypczak: Słyszę z Moskwy tylko wycie. Propaganda doprowadzona do furii
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Konflikty zbrojne
Finlandia wycofuje się z Konwencji Ottawskiej. Premier Finlandii wyjaśnia powód
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?