Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę
"Dlaczego jestem bardziej niż kiedykolwiek przekonany, że Trump ma siłę i odwagę, aby ocalić Ukrainę i zakończyć tę przerażającą wojnę" - w artykule pod takim tytułem były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson przedstawił plan pokojowy, który mógłby zakończyć wojnę „na właściwych warunkach dla Ukrainy i Zachodu”.
Johnson uważa, że pierwszym krokiem jest wzmocnienie ręki Zachodu i wzmocnienie Ukrainy, zaś kandydat na prezydenta USA Donald Trump — po swoim ewentualnym zwycięstwie w wyborach prezydenckich — mógłby po prostu zrobić to, co dla niego naturalne: ograniczyć biurokrację i opóźnienia, udzielić Ukraińcom niezbędnych zezwoleń, a następnie, gdy Putin zostanie ponownie odepchnięty — zaproponować porozumienie.
Czytaj więcej
Rozmowa telefoniczna byłego prezydenta USA z ukraińskim przywódcą wyraźnie pokazuje kierunek, w którym potoczy się trwająca od lat wojna nad Dnieprem.
Johnson podkreślił, że Putin musiałby wycofać się co najmniej do granic sprzed inwazji w 2022 r. Aby zapobiec przyszłym konfliktom i niepewności, pozostała część Ukrainy musiałaby zostać uznana za wolne państwo z prawem do decydowania o własnej państwowości i przyszłości, w tym o potencjalnym członkostwie w UE i NATO, do którego trzeba jak najszybciej doprowadzić.
Boris Johnson o korzyściach z przyjęcia Ukrainy do NATO. „Amerykańscy żołnierze wróciliby do domu”
Polityk podkreślił, że Ukraińcy mają ponad milion ludzi z bronią, są już przyzwyczajeni do pracy ze sprzętem NATO i stanowią najskuteczniejszą siłę antyrosyjską na świecie. Po zakończeniu wojny nie ma powodu, „dlaczego siły ukraińskie nie miałyby uzupełnić części z 70 000 żołnierzy amerykańskich pozostających w Europie”.
Według Johnsona umożliwiłoby to Trumpowi zaoszczędzenie pieniędzy, sprowadzenie amerykańskich żołnierzy do domu i skłonienie Europejczyków do wzięcia większej odpowiedzialności za własną obronę, co jest jednym z kluczowych celów Trumpa.
Czytaj więcej
Senator J.D. Vance podziela niechęć Donalda Trumpa do międzynarodowego zaangażowana USA, krytykował też obecny polski rząd.
"Co Rosja dostałaby w zamian? Cóż, uważam, że istnieje wiele rodzajów zachęt, które mogą zadziałać w przypadku Putina. Mógłby oczywiście twierdzić, że „specjalna operacja wojskowa” – czyli inwazja – zakończyła się sukcesem i że zdenazyfikował Ukrainę. Osobom mówiącym po rosyjsku mogłaby zostać zapewniona specjalna ochrona" - pisze Johnson.
Trump w Białym Domu? „Globalne zbliżenie z Rosją"
Johnson uważa, że gdyby Donald Trump zwyciężył w wyborach i ponownie zasiadł w Gabinecie Owalnym, mogłoby to doprowadzić do realnej perspektywy globalnego zbliżenia z Rosją, a z Putinem – powrotu do czasów, gdy Rosja była szanowanym partnerem G8, a nawet NATO.
Ale, podkreśla, jest tylko jeden sposób, aby osiągnąć ten efekt – poprzez siłę. Waszyngton pod rządami Trumpa będzie musiał pokazać, że należy szanować granice międzynarodowe i że imperium sowieckiego nie można odbudować siłą - twierdzi Johnson.
Czytaj więcej
Donald Trump rozważa ograniczenie współpracy z państwami NATO w zakresie wymiany informacji wywiadowczych - informuje "Politico", powołując się na...
"Oznacza to wspieranie Ukraińców aż do granic możliwości. Nie sądzę, że gdyby Trump był w Białym Domu, Putin byłby tak lekkomyślny i zbrodniczy, aby najechać Ukrainę" - pisze polityk. Dodaje, że powrót Trumpa do władzy oznaczałby „ogromną szansę”- naprawienie błędów jego poprzednika i utorowanie drogi nowym, znacznie lepszym stosunkom z Rosją.
"Byłoby to wielkie zwycięstwo dla Ameryki i całego świata„ - ocenia Johnson. ”Nie mówię, że będzie łatwo. To będzie wymagało siły. To wymaga determinacji. To będzie wymagało nerwów ze stali. W Butler w Pensylwanii Donald Trump pokazał, że ma zapał do tej pracy".