Na piątkowe posiedzenie Sejmu przyjechała specjalnie z Ukrainy do Warszawy delegacja Tatarów krymskich, z Mustafą Dżemilewem, ich przywódcą, legendą antymoskiewskiego oporu na czele. Wszyscy z powodu rosyjskiej okupacji Krymu nie mają szans mieszkać w stronach ojczystych, wielu Tatarów zostało ponownie przepędzonych z Krymu przez Rosjan. Przybyli z Kijowa.
80-letni Dżemilew, którego spotkałem przypadkowo w czwartek wieczorem w kawiarni w centrum Warszawy, mówił, jak ważnym wydarzeniem dla jego narodu i dla Ukrainy jest uchwała polskiego Sejmu.