Odwet za odwet. Kijów zaczął odpowiadać na rosyjskie ataki na ukraińskie miasta - tym samym

Po piątkowym, ogromnym nalocie rosyjskim Ukraińcy zaatakowali centrum Biełgorodu. W odwecie rosyjska armia w noworoczną noc uderzyła prawie setką dronów na ukraińskie miasta. A prezydent Władimir Putin zapowiedział, że jego wojska będą się mścić. Ukraińska armia natychmiast odpowiedziała na ataki, ostrzeliwując centrum Doniecka. Badania socjologiczne wskazują, że Ukraińcy domagają się rewanżu i ukarania Rosjan.

Publikacja: 01.01.2024 20:30

System obrony przeciwrakietowej Ukrainy staje się mniej skuteczny. Na zdjęciu: zniszczony 31 grudnia

System obrony przeciwrakietowej Ukrainy staje się mniej skuteczny. Na zdjęciu: zniszczony 31 grudnia przez rosyjskie drony apartamento- wiec w Charko- wie

Foto: SERGEY BOBOK/AFP

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 677

– Chcą nas zastraszyć i wywołać niepewność wewnątrz kraju, ale my będziemy atakować coraz mocniej – z takimi noworocznymi zapewnieniami wystąpił prezydent Władimir Putin. Choć równie dobrze mogłyby to być słowa Wołodymyra Zełenskiego.

Od ubiegłego piątku obie strony wymierzają sobie bolesne ciosy, atakując miasta. Co prawda rosyjska armia od początku wojny niszczy ukraińskie obiekty cywilne i zabija mieszkańców kraju, ale od 29 grudnia Ukraińcy zaczęli odpowiadać.

Wojna Rosji z Ukrainą. Biełgorod, Charków i Donieck pod ostrzałem

Po jednym z największych rosyjskich nalotów w piątek na ukraińskie miasta (148 pocisków różnego rodzaju spadło na co najmniej 23 miejscowości) ukraińska armia uderzyła w centrum Biełgorodu.

Rosyjskie władze twierdzą, że zginęło ponad 20 osób cywilnych. Ich armia natychmiast odpowiedziała ostrzałem Charkowa, a w noworoczną noc wystrzeliła około 90 dronów na ukraińskie miasta. Gdy jeszcze leciały, Ukraińcy ostrzelali centrum Doniecka, od dziewięciu lat leżącego w pobliżu frontu i bardzo rzadko atakowanego.

– Można oczekiwać, że nie będzie żadnej zimowej przerwy na frontach. Zamiast tego każda ze stron będzie wzmacniać rakietowe ostrzały tych celów, które uzna za konieczne. Częściowo przypomina to irańsko-iracką wojnę (w latach 1980–1988 – red.), gdzie także był okres nazywany „wojna miast”. Obie strony starały się wzajemnie atakować cywilną infrastrukturę, co oczywiście nie dało nikomu decydującej przewagi – przypomina rosyjski publicysta Gieorgij Bowt.

Badania socjologiczne wskazują, że Ukraińcy domagają się rewanżu na Rosjanach

Obecna „wojna miast” wybuchła jednak dlatego, że po prawie dwóch latach rosyjskich ataków Ukraińcy zaczęli odpowiadać tym samym. – Wśród Ukraińców dominuje żądanie, by Rosjanie zostali ukarani – powiedział o nowym rodzaju wojny ukraiński socjolog Ołeksyj Antypowycz w rozmowie z BBC.

Czytaj więcej

Gen. Waldemar Skrzypczak: Wołodymyr Zełenski czuje się coraz bardziej osamotniony

Bowt z kolei twierdzi, że ukraińska armia „ma jeszcze pewne rezerwy amunicji, w tym produkcji zachodniej, którymi może psuć życie Rosjanom”. Nikt jednak nie wie, jakie są ukraińskie zasoby i na ile starczą. 30 grudnia Waszyngton ogłosił ostatnią transzę pomocy wojskowej dla Kijowa. Na kolejne nie ma pieniędzy, gdyż zablokowali je republikanie w Kongresie. Podobnie Unia Europejska, która nie dostarczyła Ukrainie 50 mld euro pomocy (z tego 20 mld wojskowej) zablokowanej przez Węgry.

Jednocześnie Bruksela oraz Berlin przyznały, że nie są w stanie dostarczyć Kijowowi obiecanego miliona sztuk amunicji.

Wojna z Ukrainą. Dlaczego Rosja niemal nie używa rakiet

Ale pozostają jeszcze dostawy dwustronne – od poszczególnych państw europejskich z pominięciem brukselskiej biurokracji oraz produkcja własna Ukrainy. Mimo ogromnych rosyjskich nalotów ukraińska „zbrojeniówka” cały czas działa. Minister obrony zapowiada wyprodukowanie w tym roku miliona dronów FPV (z kamerami). Niemiecki koncern Rheinmettal już wcześniej obiecywał rozpoczęcie produkcji na terenie Ukrainie. Nie wiadomo jednak, w jakim stopniu te zapowiedzi są realizowane.

Z drugiej strony prezydent Władimir Putin chwalił się już wielokrotnie, że jego przemysł zbrojeniowy „wielokrotnie zwiększył produkcję”. Ukraińscy dowódcy z frontu informują, że Rosjanie w swoich atakach „nie żałują ani ludzi, ani sprzętu”, co może oznaczać, że agresor ma znaczne zasoby czołgów i wozów pancernych (nie mówiąc o ludziach).

Czytaj więcej

Były dowódca wojsk USA w Europie: NATO byłoby lepsze z Ukrainą

Ale w ostatnich atakach powietrznych – noworocznej odpowiedzi na ukraińską odpowiedź – rosyjska armia użyła tylko dronów. Nie wystrzelono w stronę Ukrainy żadnych rakiet, ani naziemnych, ani z samolotów. To zaś może wskazywać, że ich zapasy wyczerpały się w jednym, piątkowym nalocie. Jeśli tak, to z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym nie jest tak dobrze, jak przedstawia to Putin.

Ukraińcy zaś pod koniec grudnia ogłosili, że udało im się skonstruować drona podobnego do irańskiego Shahida (który stał się zmorą ukraińskiego nieba): łatwego w produkcji, taniego i o dużym zasięgu. Jego ewentualne użycie może teraz stać się zmorą rosyjskiej obrony przeciwlotniczej.

Czytaj więcej

Zełenski w noworocznym orędziu mówi o Unii Europejskiej "od Lizbony po Ługańsk"

Przy czym ani ataki na ukraińskie miasta, ani na rosyjskie same z siebie nie doprowadzą do zmian sytuacji na froncie, który zastygł jeszcze latem. Ukraińcy nie poddadzą się z tego powodu. – Zmęczenie wojną pojawiło się już na jej drugi dzień. A obecnie emocje Ukraińców to: jesteśmy gotowi cierpieć, jesteśmy gotowi walczyć, jesteśmy gotowi wyżyć w tej wojnie – tłumaczy Antypowycz.

Rosjanie odpowiadają swoim socjologom tak samo. Ale jednak prezydenta Putina niepokoi, że ataki na miasta mogą „wywołać niepewność w kraju”.

Konflikty zbrojne
Decyzja zapadła. "Reakcja na atak Iranu jest koniecznością, ale Izrael zachowa rozsądek"
Konflikty zbrojne
Wojna w Gazie. Putin i Raisi wzywają strony konfliktu do "rozsądnej powściągliwości"
Konflikty zbrojne
Izraelskie ataki w Strefie Gazy. Celem Rafah i Beit Hanoun
Konflikty zbrojne
Prezydent Ukrainy Zełenski podpisał ustawę o mobilizacji
Konflikty zbrojne
Zełenski o ataku na elektrociepłownię: Skończyły nam się rakiety