Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W walkach na Ukrainie zginął były pracownik Urzędu Miasta Lublin.
Reuters powołuje się na trzy branżowe źródła. Z jego informacji wynika, że na Ukrainę z opóźnieniem trafiają drony, elektronika i półciężarówki. Ma być to efekt trwającego od kilku tygodni blokowania granicy Polski z Ukrainą przez polskich przewoźników.
Protest na granicy Polski i Słowacji z Ukrainą
Protest w Polsce rozpoczął się 6 listopada.
Od 1 grudnia do protestu przystąpili przewoźnicy ze Słowacji, którzy zaczęli blokować przejście graniczne między Słowacją a Ukrainą dołączając do polskiego protestu.
Protestujący chcą przywrócenia pozwoleń dla ukraińskich przewoźników na poruszanie się po drogach w UE. Przewoźnicy z Polski twierdzą, że ukraińscy przewoźnicy na unijnych drogach stanowią dla nich nieuczciwą konkurencję.
Czytaj więcej
Protest drogowców niewiele dał. Bruksela uważa, że jest on nielegalny i niemoralny, inni wzywają do przywrócenia porządku, a Kijów skarży się na sz...
Uczestnicy protestu podkreślają, że przepuszczają pomoc wojskową i humanitarną. Jednak wiele dostaw dla ukraińskich sił zbrojnych jest przekazywanych przez organizacje pozarządowe i transportowane przez przewoźników komercyjnych, którzy są zatrzymywani przez protestujących na granicy.
Dostawy się opóźniają, koszt transportu z Polski na Ukrainę rośnie
Taras Chmut, szef organizacji Come Back Alive, największej ukraińskiej organizacji charytatywnej udzielającej wsparcia armii twierdzi, że dziesiątki systemów noktowizyjnych i półciężarówek, a także setki dronów pozyskanych przez organizację, utknęło na granicy Polski z Ukrainą.
Jeśli blokada będzie trwała może się stać i już się staje, dużym problemem
- To niedobrze, ponieważ pomoc ta jest powiązana z projektami, harmonogramami i terminami... Rzeczy przechodzą (przez granicę), ale wolniej niż dotychczas - powiedział w rozmowie z agencją Reutera.
Reuters podkreśla, że nie wiadomo jak bardzo ukraińska armia jest zależna od dostaw od organizacji pozarządowych i charytatywnych, ale żołnierze przyznają, że dary od takich organizacji stanowią "znaczącą część określonych typów sprzętu".
Ponadto protest na granicy ma wpływać na pracę producentów broni na Ukrainie. Mówi o tym Wiktor Dołhopiatow, kierujący firmą Engineering Corps, produkującą różnego rodzaju sprzęt dla ukraińskich sił zbrojnych.
- Jeśli blokada będzie trwała może się stać i już się staje, dużym problemem - podkreślił.
Dołhopiatow skarży się, że protest opóźnia dostawy części do maszyn w jego fabryce, a także dostawy części wykorzystywanych przy produkcji silników dronów i radiostacji.
W związku z protestem - jak mówi jeden z rozmówców Reutera - koszt transportu z Polski na Ukrainę wzrósł z 1 700-2 300 dolarów za kontener do 5 tys. dolarów.