Z komunikatu izraelskiej armii wynika, że żołnierze Sił Obronnych Izraela (IDF) zabili grupę członków Hamasu, którzy zabarykadowali się w jednym z budynków w Strefie Gazy i próbowali stamtąd atakować izraelskich żołnierzy.

Wojna w Izraelu: 600 ataków Izraela na cele w Strefie Gazy w ciągu doby

Izraelscy żołnierze mieli też przekazać Siłom Powietrznym Izraela koordynaty umożliwiające atak z użyciem dronów na zgrupowanie członków Hamasu. W ataku powietrznym miało zginąć 20 członków tej organizacji.

Ponadto izraelski myśliwiec miał ostrzelać pozycję, z której Hamas prowadził ogień z użyciem pocisków przeciwpancernych w rejonie Uniwersytetu Al-Azhar w Gazie.

W ciągu doby izraelska armia miała przeprowadzić łącznie ataki na ok. 600 celów w Strefie Gazy. Wśród celów były składy amunicji i kryjówki bojowników Hamasu.

Jednocześnie izraelskie media informują o starciach na Zachodnim Brzegu. Do intensywnych walk miało dojść w Dżaninie. W walkach zginęły trzy osoby, w tym Wiam Hanoun, założyciel związanej z Islamskim Dżihadem Brygady Dżaninu.

Jordania czuje się zagrożona w związku z wojną w Izraelu

Reuters podaje, że w związku z eskalacją konfliktu w Izraelu Jordania poprosiła USA o rozmieszczenie na jej terytorium zestawów przeciwlotniczych i przeciwrakietowych Patriot, by wzmocnić obronę kraju.

O przekazaniu takiej prośby Amerykanom poinformował rzecznik jordańskiej armii, gen. Mustafa Hiyari. - Drony stały się zagrożeniem - przyznał jordański generał.

Gen. Hiyari zaprzeczył jednocześnie pojawiającym się w mediach społecznościowych doniesieniom, że bazy wojskowe USA w Jordanii są wykorzystywane do przerzutu sprzętu wojskowego i broni do Izraela.