Atak na szpital w Gazie: Setki ofiar. Joe Biden zmienia plan wizyty na Bliskim Wschodzie. Hezbollah ogłasza dzień gniewu

Cały świat powinien o tym wiedzieć: To barbarzyńscy terroryści z Gazy zaatakowali szpital w Gazie - poinformował premier Izraela Beniamin Netanjahu. Władze Palestyny poinformowały, że w przeprowadzonym przez Izrael nalocie zginęło co najmniej kilkaset osób.

Aktualizacja: 18.10.2023 06:34 Publikacja: 17.10.2023 22:57

Palestyńczycy twierdzą, że ofiarami ataku na szpital w Strefie Gazy są głównie kobiety i dzieci

Palestyńczycy twierdzą, że ofiarami ataku na szpital w Strefie Gazy są głównie kobiety i dzieci

Foto: AFP

We wtorek wieczorem w szpitalu al-Ahli w Gazie doszło do potężnej eksplozji. Kompleks był miejscem schronienia dla co najmniej kilkuset osób ze Strefy Gazy.

Władze Palestyny poinformowały, że do eksplozji doszło w wyniku nalotu przeprowadzonego przez Izrael. W pierwszych raportach przekazywano, że zginęło od 200 do 300 osób, ale później mówiono nawet o 500 ofiarach. Trzy godziny po ataku przekazano, że liczba ofiar może sięgać 800.

Prezydent Mahmoud Abbas ogłosił trzydniową żałobę i odwołał zaplanowane spotkanie z prezydentem USA Joe Bidenem.

Czytaj więcej

Nalot Izraela na szpital w Gazie. Ministerstwo Zdrowia Palestyny mówi o 500 ofiarach

"To, co się dzieje, to ludobójstwo. Wzywamy społeczność międzynarodową do natychmiastowej interwencji w celu powstrzymania tej masakry. Milczenie jest już nie do przyjęcia" - przekazały władze Palestyny.

W odpowiedzi na atak Hamas oświadczył, że jest gotów uwolnić wszystkich cywilnych zakładników w ciągu godziny, jeśli Izrael zaprzestanie bombardowań Strefy Gazy.

Czytaj więcej

Po ataku na szpital w Strefie Gazy Biden ma zadać "trudne pytania" Netanjahu

Izrael twierdzi, że co najmniej 199 osób zostało wziętych jako zakładnicy przez terrorystów podczas ataku z ubiegłego weekendu.

Premier Netanjahu przekazał na X (dawniej Twitter), że za atakiem stoją "barbarzyńscy terroryści", a nie IDF.

Tymczasem Ahmed Al-Mandhari, regionalny dyrektor WHO twierdzi, że w szpitalu w momencie ataku byli pacjenci, pracownicy ochroni zdrowia i uchodźcy wewnętrzni. Szpital był jednym z 20 szpitali w północnej części Strefy Gazy, której mieszkańców Izrael wezwał do ewakuacji w związku z prowadzonymi przez siebie działaniami wojskowymi. Al-Mandhari twierdzi jednak, że przeprowadzenie ewakuacji było niemożliwe, ze względu na ciężki stan wielu pacjentów, brak karetek, personelu i miejsc w innych szpitalach oraz brak innego schronienia dla uchodźców wewnętrznych".

Świat potępia atak na szpital

Premier Kanady Justin Trudeau nazwał nalot "przerażającym i absolutnie niedopuszczalnym". Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że atak na szpital pokazuje, że atakujący jest "pozbawiony najbardziej podstawowych ludzkich wartości".

Egipskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również stwierdziło, że "z całą mocą potępia" atak na szpital, nazywając go "poważnym naruszeniem przepisów prawa międzynarodowego i humanitarnego".

Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia, "zdecydowanie potępia" zamach bombowy.

Izrael zaprzecza, by przeprowadził atak na szpital w Gazie

Rzecznik izraelskiej armii przekazał, że "szpital nie jest celem IDF".

"IDF prowadzi obecnie dochodzenie i jak zawsze priorytetem jest dokładność. Wzywamy wszystkich do zachowania ostrożności podczas zgłaszania informacji o organizacji terrorystycznej" - poinformowano.

Zdaniem Izraela za atakiem stoi palestyńska grupa Islamski Dżihad. Rzecznik IDF, podpułkownik Peter Lerner, przekazał, że pocisk  wystrzelony ze Strefy Gazy, którego celem był Izrael, przeleciał w pobliżu szpitala.

Rzecznik palestyńskiej grupy zaprzeczył jakiejkolwiek odpowiedzialności za eksplozję.

Hezbollah zapowiada odpowiedź

Wspierany przez Iran Hezbollah ogłosił środę "dniem bezprecedensowego gniewu" przeciwko Izraelowi i wizycie Joe Bidena w tym kraju.

Libańska grupa bojowników jest sojusznikiem Hamasu i pochwaliła atak na południowy Izrael przeprowadzony 7 października.

W ostatnich dniach Izrael i Hezbollah wielokrotnie wymieniały ogień przez granicę.

Biały Dom zmienia plan wizyty Joe Bidena

W środę w Izraelu swoją wizytę rozpocznie prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Kilka godzin po ataku przedstawiciele Białego Domu poinformowali, że nie dojdzie do spotkania w stolicy Jordanii do spotkania z królem Jordanii oraz prezydentami Palestyny i Egiptu. Biden odwołał również swoją wizytę w Jordanii.

"Prezydent złożył najszczersze kondolencje z powodu śmierci niewinnych osób w wyniku eksplozji w szpitalu w Strefie Gazy i życzył szybkiego powrotu do zdrowia rannym" - przekazał Biały Dom. 

We wtorek wieczorem w szpitalu al-Ahli w Gazie doszło do potężnej eksplozji. Kompleks był miejscem schronienia dla co najmniej kilkuset osób ze Strefy Gazy.

Władze Palestyny poinformowały, że do eksplozji doszło w wyniku nalotu przeprowadzonego przez Izrael. W pierwszych raportach przekazywano, że zginęło od 200 do 300 osób, ale później mówiono nawet o 500 ofiarach. Trzy godziny po ataku przekazano, że liczba ofiar może sięgać 800.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Zdjęcia "niezidentyfikowanego" drona nad Ukrainą. Rosjanie mają nową broń?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Konflikty zbrojne
Izrael zaatakował cele w Jemenie. Płoną zbiorniki z ropą
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 878
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 877
Konflikty zbrojne
Viktor Orbán zapowiada dalsze "misje pokojowe". Nie zamierza się nikomu opowiadać