We wtorek wieczorem w szpitalu al-Ahli w Gazie doszło do potężnej eksplozji. Kompleks był miejscem schronienia dla co najmniej kilkuset osób ze Strefy Gazy.
Władze Palestyny poinformowały, że do eksplozji doszło w wyniku nalotu przeprowadzonego przez Izrael. W pierwszych raportach przekazywano, że zginęło od 200 do 300 osób, ale później mówiono nawet o 500 ofiarach. Trzy godziny po ataku przekazano, że liczba ofiar może sięgać 800.
Prezydent Mahmoud Abbas ogłosił trzydniową żałobę i odwołał zaplanowane spotkanie z prezydentem USA Joe Bidenem.
Czytaj więcej
Według władz Palestyny, przeprowadzony przez Izrael nalot bombowy uderzył w szpital w centrum Gazy. Według niepotwierdzonych informacji miało zginą...
"To, co się dzieje, to ludobójstwo. Wzywamy społeczność międzynarodową do natychmiastowej interwencji w celu powstrzymania tej masakry. Milczenie jest już nie do przyjęcia" - przekazały władze Palestyny.
W odpowiedzi na atak Hamas oświadczył, że jest gotów uwolnić wszystkich cywilnych zakładników w ciągu godziny, jeśli Izrael zaprzestanie bombardowań Strefy Gazy.
Czytaj więcej
Joe Biden przybędzie w środę z wizytą do Izraela, gdzie ma zadać "trudne pytania" w czasie spotkań z przywódcami tego państwa - zapowiedział rzeczn...
Izrael twierdzi, że co najmniej 199 osób zostało wziętych jako zakładnicy przez terrorystów podczas ataku z ubiegłego weekendu.
Premier Netanjahu przekazał na X (dawniej Twitter), że za atakiem stoją "barbarzyńscy terroryści", a nie IDF.
Tymczasem Ahmed Al-Mandhari, regionalny dyrektor WHO twierdzi, że w szpitalu w momencie ataku byli pacjenci, pracownicy ochroni zdrowia i uchodźcy wewnętrzni. Szpital był jednym z 20 szpitali w północnej części Strefy Gazy, której mieszkańców Izrael wezwał do ewakuacji w związku z prowadzonymi przez siebie działaniami wojskowymi. Al-Mandhari twierdzi jednak, że przeprowadzenie ewakuacji było niemożliwe, ze względu na ciężki stan wielu pacjentów, brak karetek, personelu i miejsc w innych szpitalach oraz brak innego schronienia dla uchodźców wewnętrznych".
Świat potępia atak na szpital
Premier Kanady Justin Trudeau nazwał nalot "przerażającym i absolutnie niedopuszczalnym". Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział, że atak na szpital pokazuje, że atakujący jest "pozbawiony najbardziej podstawowych ludzkich wartości".
Egipskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również stwierdziło, że "z całą mocą potępia" atak na szpital, nazywając go "poważnym naruszeniem przepisów prawa międzynarodowego i humanitarnego".
Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia, "zdecydowanie potępia" zamach bombowy.
Izrael zaprzecza, by przeprowadził atak na szpital w Gazie
Rzecznik izraelskiej armii przekazał, że "szpital nie jest celem IDF".
"IDF prowadzi obecnie dochodzenie i jak zawsze priorytetem jest dokładność. Wzywamy wszystkich do zachowania ostrożności podczas zgłaszania informacji o organizacji terrorystycznej" - poinformowano.
Zdaniem Izraela za atakiem stoi palestyńska grupa Islamski Dżihad. Rzecznik IDF, podpułkownik Peter Lerner, przekazał, że pocisk wystrzelony ze Strefy Gazy, którego celem był Izrael, przeleciał w pobliżu szpitala.
Rzecznik palestyńskiej grupy zaprzeczył jakiejkolwiek odpowiedzialności za eksplozję.
Hezbollah zapowiada odpowiedź
Wspierany przez Iran Hezbollah ogłosił środę "dniem bezprecedensowego gniewu" przeciwko Izraelowi i wizycie Joe Bidena w tym kraju.
Libańska grupa bojowników jest sojusznikiem Hamasu i pochwaliła atak na południowy Izrael przeprowadzony 7 października.
W ostatnich dniach Izrael i Hezbollah wielokrotnie wymieniały ogień przez granicę.
Biały Dom zmienia plan wizyty Joe Bidena
W środę w Izraelu swoją wizytę rozpocznie prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden. Kilka godzin po ataku przedstawiciele Białego Domu poinformowali, że nie dojdzie do spotkania w stolicy Jordanii do spotkania z królem Jordanii oraz prezydentami Palestyny i Egiptu. Biden odwołał również swoją wizytę w Jordanii.
"Prezydent złożył najszczersze kondolencje z powodu śmierci niewinnych osób w wyniku eksplozji w szpitalu w Strefie Gazy i życzył szybkiego powrotu do zdrowia rannym" - przekazał Biały Dom.