Pierwsze raporty po nalocie mówiły o 200 do 300 ofiar. W kolejnych komunikatach władze Palestyny informowały o 500 zabitych.
Ministerstwo Zdrowia przekazało, że pod gruzami znajdują się "setki ofiar".
Strefa Gazy: Nalot na szpital. Hamas mówi o ludobójstwie
"Nowa zbrodnia wojenna popełniona przez okupanta to zbombardowanie szpitala Al-Ahli Arabi w centrum Gazy, w wyniku czego do kompleksu medycznego Al-Shifa przybyły dziesiątki zabitych i rannych w wyniku bombardowania. Należy zauważyć, że w szpitalu przebywały setki pacjentów, rannych i osób przymusowo wysiedlonych ze swoich domów z powodu nalotów" - przekazano.
Czytaj więcej
Amerykańska dyplomacja stara się o uwolnienie zakładników, Izrael kończy ostatnie przygotowania do lądowego ataku.
Palestyńska organizacja praw człowieka Al Mezan nazwała izraelski nalot zbrodnią wojenną. "Szpitale są objęte szczególną ochroną na mocy międzynarodowego prawa humanitarnego i muszą być chronione w każdych okolicznościach" - przekazano.
W mediach społecznościowych krążą niezweryfikowane zdjęcia rzekomo pokazujące następstwa ataku.
Hamas nazwał "przerażającą masakrę" "zbrodnią ludobójstwa". "Obnaża to również amerykańskie i zachodnie wsparcie dla tej zbrodniczej okupacji" - stwierdzono w oświadczeniu.
"Społeczność międzynarodowa oraz kraje arabskie i islamskie muszą przyjąć na siebie odpowiedzialność i interweniować natychmiast, teraz, a nie jutro... aby powstrzymać arogancję okupacji i jej faszystowskiej armii oraz pociągnąć ją do odpowiedzialności za ludobójstwo, które popełnia jedenasty dzień z rzędu na już zablokowanym obszarze" - dodano.
Odpowiedź Izraela na atak Hamasu
Izrael podjął ataki odwetowe na Strefę Gazy po ataku Hamasu na Izrael z 7 października. W Izraelu, w wyniku tego ataku zginęło 1 300 osób. W odwecie Izrael zaczął regularny ostrzał celów w Strefie Gazy z powietrza i z morza, a także z lądu. W każdej chwili możliwa jest też interwencja lądowa w Strefie Gazy.