Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraińcy, w ciągu ostatniego tygodnia,...
Wybory prezydenckie odbędą się w Rosji w 2024 roku. Władimir Putin może się w nich ubiegać o piątą kadencję - jest to możliwe ze względu na dokonaną w 2020 roku zmianę konstytucji Federacji Rosyjskiej, która pozwoliła rządzącemu Rosją jako prezydent od 2000 roku Putinowi (z przerwą na lata 2008-2012, gdy był premierem) ubiegać się o dwie kolejne kadencje. Teraz Putin może być prezydentem maksymalnie do 2036 roku (kadencja prezydenta Rosji wynosi sześć lat).
Dmitrij Pieskow: Wybory lokalne potwierdziły, że Rosjanie popierają Władimira Putina
- Prezydent nie ogłosił jeszcze, że zgłosi swoją kandydaturę. Jeśli założymy, że prezydent zgłosi kandydaturę wtedy, oczywiście, nikt w naszym kraju nie może rywalizować z prezydentem na tym etapie - powiedział Pieskow w rozmowie z rosyjską telewizją.
- Cieszy się absolutnym poparciem społeczeństwa. To wielka szansa i wielka odpowiedzialność - dodał rzecznik Kremla.
Czytaj więcej
Mobilizacja i pobór w Rosji pogorszyły braki na rosyjskim rynku pracy - wynika z raportu Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii.
Pieskow mówił też, że wyniki wyborów lokalnych w Rosji, które przyniosły sukces prezydenckiej "Jednej Rosji" i jej kandydatów (choć pojawiają się liczne doniesienia o nieprawidłowościach od niezależnych aktywistów) "potwierdziły absolutna konsolidację społeczeństwa wokół kierownictwa państwa".
- Poziom poparcia jaki otrzymali obecni szefowie regionów wskazuje, że prezydent też cieszy się takim poparciem. Zdecydowana większość gubernatorów otrzymała poparcie prezydenta - stwierdził.
Rzecznik Kremla tłumaczy, że wojna to "ekstremalna opcja pozwalająca realizować cele" Rosji
W kontekście ewentualnych rozmów pokojowych z Ukrainą Pieskow stwierdził, że "obecnie nie ma przesłanek do wznowienia negocjacji z Ukrainą".
Rzecznik Kremla mówił też, że "specjalna operacja wojskowa (tak władze Rosji nazywają wojnę na Ukrainie - red.) była ekstremalną opcją pozwalającą na osiągnięcie rosyjskich celów".
- Musieliśmy chronić siebie, rozwiązać problemy z gwarancjami bezpieczeństwa dla nas i przyszłych pokoleń - dodał Pieskow.
Czytaj więcej
W niedzielę w Rosji zakończyły się wybory lokalne, przeprowadzone m.in. w czterech, nielegalnie anektowanych przez Rosję jesienią 2022 roku ukraińs...
- Po tym jak nasze wezwania do negocjacji zarówno do społeczności Zachodu, jak i do Ukrainy, pozostawały bez odpowiedzi, były odrzucane, zaczęła się specjalna operacja wojskowa. Jeśli, oprócz metod wojskowych rozwiązywania naszych problemów, pojawią się przesłanki do wznowienia negocjacji (z Ukrainą) te negocjacje się rozpoczną. Teraz nie ma takich przesłanek - podsumował Pieskow.
Rosja przed rozpoczęciem niesprowokowanej agresji na Ukrainę, żądała od Zachodu gwarancji, że Ukraina nigdy nie zostanie częścią NATO, a także chciała m.in., aby siły NATO nie były rozmieszczane w krajach, które przystąpiły do Sojuszu po 1997 roku, a więc m.in. w Polsce.
Rzecznik Kremla stwierdził jednocześnie, że obecnie nie ma otwartych kanałów dialogu Rosji z Zachodem, a taki dialog jest "bezużyteczny".
- Nikt tam nie jest gotów przyjmować żadnych argumentów. Brakuje przywódców, którzy są gotowi wystąpić z systemu dowodzenia stworzonego przez NATO - przekonywał Pieskow.
- Ale z czasem wszystko się zmieni. Wierzymy, że pojawią się warunki do wznowienia dialogu - dodał podkreślając, że w Europie "są siły, które zachowują polityczną trzeźwość", ale "niestety, jest ich niewiele".