Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Szef MSZ Indii poinformował, że Ukrainy nie zaproszono na szczyt G20, ale w...
Przedstawiciele jednej grupy chcą się zatrzymać i przygotować na spodziewaną rosyjską ofensywę jesienno-zimową. Przedstawiciele drugiej, w tym głównodowodzący generał Wałerij Załużny, nalegają na kontynuowanie operacji.
Ukraińskie wojsko oficjalnie odrzuca krytykę powolnego tempa ofensywy, uznając ją za niecierpliwość wynikającą z braku zrozumienia sytuacji na froncie.
- Istnieje poczucie, że wojsko wprowadziło ich w błąd co do tego, jak dobrze pójdzie kontrofensywa. Ze strony wojska przedstawiono zbyt optymistyczne oceny" - powiedziało "Newsweekowi" informator, komentując nastroje niektórych cywilnych urzędników państwowych.
Rzecznik Ministerstwa Obrony podkreślił, że "istnieje bezpośredni kontakt między dowództwem wojskowym a kierownictwem politycznym kraju, którego zadaniem jest podejmowanie decyzji w dynamicznych warunkach bojowych".
- Zaufanie do dowództwa wojskowego jest ważnym warunkiem zwycięstwa - powiedział, opisując doniesienia o wewnętrznych nieporozumieniach jako rosyjską propagandę, "która jest stale rozpowszechniana przez wrogie media".
Zełenski: Kontrofensywa przebiega wolniej niż byśmy chcieli
Zełenski przyznał, że długo oczekiwana kontrofensywa przebiega "wolniej niż byśmy chcieli". Po sześciu tygodniach walk ukraińskie wojska nie dotarły do tak zwanej Linii Surowikina, sieci fortyfikacji budowanej od końca 2022 roku, początkowo pod dowództwem generała Siergieja Surowikina. - Rosjanie mają wiele linii obronnych, a oni Ukraińcy nie przeszli nawet przez pierwszą z nich - powiedział w zeszłym tygodniu CNN anonimowy wysoki rangą zachodni dyplomata.
Czytaj więcej
Rosyjskie Ministerstwo Obrony opublikowało materiał filmowy pokazujący moment, w którym żołnierze weszli na pokład statku towarowego Sukru Okan, kt...
Źródło bliskie Białego Domu powiedziało "Newsweekowi", że ponure prognozy mediów dotyczące kontrofensywy Kijowa nie oznaczają porażki. - Dobrą wiadomością jest to, że 18 miesięcy po tym, jak Kijów został prawie zdobyty, a Zełenski prawie zabity, ofensywa nadchodzi ze strony Ukraińców, a nie Rosjan - powiedziało źródło.
- Ukraina odzyskała ponad połowę utraconego terytorium. Oczekiwanie, że będzie szybciej, było i pozostaje nierealistyczne, biorąc pod uwagę ogromną przewagę Rosji w sile i środkach - dodał informator.