Wojna w Ukrainie: zagadka ukraińskiego kontrataku

Wraz z nadejściem wiosny ukraińska armia szykuje się do natarcia. Ale gdzie?

Publikacja: 26.03.2023 13:14

Wojna w Ukrainie: zagadka ukraińskiego kontrataku

Foto: AFP

- Ono może zacząć się na dowolnym kierunku – przekonuje ukraiński ekspert wojskowy Mychajło Żyrochow.

Kolejna fala plotek o ukraińskim ataku zaczęła się wraz z pojawieniem się 23 marca dziwnej informacji z ukraińskiego sztabu generalnego o tym, że rosyjskie wojska wycofały się nagle z Nowej Kachowki (tradycyjnie przy tym okradając miejscowych mieszkańców z wszelkich dóbr dających się unieść).

Nowa Kachowka leży nad samym wschodnim brzegiem Dniepru, druga strona została wyzwolona w listopadzie. Kijów szybko zdementował informację, ale część ekspertów wojskowych zaczęła się zastanawiać, czy Ukraińcy nie testowali w ten sposób rosyjskiej reakcji i czy właśnie tutaj, w najbardziej niespodziewanym miejscu nie zacznie się kontratak.

Czytaj więcej

Rosyjskie wojska opuściły Nową Kachówkę? Sztab Generalny wycofuje się z własnego komunikatu

A natarcia oczekują wszyscy, również rosyjskie dowództwo. Według informacji zachodnich wywiadów, walki o Bachmut powoli wygasają ponieważ kończą się zasoby rosyjskiej armii, ale też mogła ona podjąć decyzję o przejściu do strategicznej obrony. Dlatego część oddziałów z okolic niezdobytego miasta miano przenieść w inne miejsca frontu.

- Dniepr praktycznie bardzo ciężko sforsować, nie mając do dyspozycji naprawdę dużych sił i środków. Na tym odcinku swego biegu jest on szeroki. Dlatego bitwa o Chersoń (jesienią ubiegłego roku-red.) toczyła się właśnie o mosty – mówił Żyrochow.

Cofająca się rosyjska armia wysadziła je w powietrze (w tym most w samym Chersoniu). Od tej pory w rejonach nadrzecznych toczą się jedynie walki grup dywersyjnych i patroli. Ukraińcy również usiłują usunąć rosyjskie posterunki z bagnistych wysp w delcie Dniepru, na południe i południowy zachód od Chersonia. Nie widać jednak koncentracji ich sprzętu, głównie przeprawowego. A rzeka w Chersoniu ma około pół kilometra szerokości, doliczając starorzecze, liczne jeziorka, odnogi i kanały na wschodnim brzegu – sięga 4 kilometrów. W przypadku forsowania atakujący musieliby pokonywać ten teren pod ogniem Rosjan, bez wątpienia ponosząc znaczne straty.

Dlatego panuje obecnie dość powszechna opinia, że ukraińskie natarcie nie ruszy przez rzekę, a wszelkie informacje o tym są jedynie „wojną informacyjną”. Podobnie postępują Rosjanie, próbując doprowadzić do rozproszenia ukraińskich zasobów na odległe odcinki frontu. Tak chyba należy interpretować nagłe zwiększenie powietrznych ataków na Odessę i okolice (wraz z kolejną falą plotek o możliwym rosyjskim desancie) oraz znaczne zwiększenie ostrzałów na drugim końcu frontu: poprzez granicę na ukraiński obwód sumski. Gdyby ukraińskie dowództwo zdecydowało się na wysłanie posiłków na odległe skrzydła frontu, musiałoby osłabić inne odcinki.

Z frontu biegnącego lądem – od Dniepru do granicy rosyjskiej (poprzez obwody zaporoski, doniecki i ługański – eksperci najczęściej wskazują zaporoski stepy jako najbardziej prawdopodobne miejsce ataku. Stąd jest najbliżej do wybrzeża Morza Azowskiego, jeśli Ukraińcy dotarliby tam, rozcięliby rosyjskie zgrupowanie na dwie części. Po ewentualnym zniszczeniu mostu krymskiego rosyjskie wojska siedzące na półwyspie i w stepach na północ od niego znalazłyby się w naprawdę ciężkiej sytuacji.

Czytaj więcej

Ukraińska armia szykuje się do kontrofensywy. Zełenski: Wojna może trwać lata

Ale Rosjanie też to wiedzą, z okupowanych terenów bez przerwy nadchodzą informacje o budowie umocnień w Melitopolu (największym okupowanym mieście pomiędzy frontem a wybrzeżem). Podobno Rosjanie budują tam nawet wielopiętrowe bunkry. Mają jednak kłopot, bo Melitopol i okolice to centrum działań ukraińskiej partyzantki.

Jednocześnie trwa rozbudowa pozycji obronnych blokujących dostęp do Krymu poprzez tzw. przesmyk perekopski.

Dalej na wschód od zaporoskich stepów, rosyjska armia jest dość równomiernie rozmieszczona wzdłuż całego frontu. Na jego zapleczu również trwa budowa pozycji obronnych. Początkowo robili to najemnicy z Grupy Wagnera, obecnie zwerbowano cywilnych robotników (głównie z państw Azji Środkowej). Wyjątkiem są okolice Kreminnej i Swatowego, gdzie cały czas Rosjanie próbują atakować, dlatego jest tam więcej ich jednostek.

Obecnie trudno wskazać na jakich odcinkach frontu i w jaki sposób ukraińska armia ruszy do kontrataku. Niektórzy eksperci mówią nawet o rejonie Bachmutu. Sygnałem przygotowań natarcia w tym rejonie ma być brak amunicji artyleryjskiej u oddziałów na pierwszej linii, co podobno oznacza gromadzenie zapasów pocisków na wypadek kontrataku.

Ale rosyjskim oddziałom w okolicach Bachmutu też brakuje amunicji, a nie zamierzają już atakować. U nich to oznaka kłopotów logistycznych i produkcyjnych, możliwe więc że i u Ukraińców jest podobnie.

Według niepotwierdzonych informacji, jeszcze w styczniu na jednej z amerykańskich baz wojskowych w Niemczech odbyła się tzw. gra wojskowa z udziałem dowódcy ukraińskiej armii, gen. Waleryja Załużnego. Podobno rozgrywano na niej różne scenariusze ukraińskiego kontrataku, ale (ze zrozumiałych względów) żadna informacja o jej wynikach nie wydostała się na zewnątrz.

- Nie ma potrzeby dopytywania się w telewizji u ekspertów: „a jak tam kontrnatarcie”. Nie ma potrzeby pisania o tym w blogach i postach w internecie. Nie ma w ogóle potrzeby publicznego omawiania planów naszej armii. Jasne jest, że mamy jeden cel – wyzwolenie całej Ukrainy – podsumowała w końcu obecne dyskusje zdenerwowana ukraińska wiceminister obrony Anna Malar.

- Ono może zacząć się na dowolnym kierunku – przekonuje ukraiński ekspert wojskowy Mychajło Żyrochow.

Kolejna fala plotek o ukraińskim ataku zaczęła się wraz z pojawieniem się 23 marca dziwnej informacji z ukraińskiego sztabu generalnego o tym, że rosyjskie wojska wycofały się nagle z Nowej Kachowki (tradycyjnie przy tym okradając miejscowych mieszkańców z wszelkich dóbr dających się unieść).

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Rosyjski pilot nie wytrzymał. Po ataku na dziecięcy szpital skontaktował się z ukraińskim wywiadem
Konflikty zbrojne
Rosja zbroi się na potęgę. Skala poważnie niepokoi NATO
Konflikty zbrojne
Czy Ukraina ma szansę odbić tereny zajęte przez Rosję? Szef BBN odpowiada
Konflikty zbrojne
Ukraina chce atakować cele w Rosji bez ograniczeń. "Rosja nie ma ograniczeń"
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Konflikty zbrojne
Ukraina i Rosja o szczycie NATO. Jedni nieco rozczarowani, drudzy trochę zdenerwowani
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą