Reklama

Front oczami korespondentów wojennych: deszcze, błoto i śmierć

Drony i artyleria rozstrzygają walki. Rosyjski propagandysta i amerykański ochotnik o tym, jak naprawdę wygląda obecnie wojna w Ukrainie.
Okolice Bachmutu, 5 grudnia

Okolice Bachmutu, 5 grudnia

Foto: PAP/Abaca

„Skok do przodu, potem słyszysz „stęknięcie” moździerza i padasz w tłuste, donbaskie błoto. Wybierałem najgłębsze koleiny, bo skrywają większą część ciała. Ale z drugiej strony zawsze pełne są wody. Kilka razy dosłownie pływałem w tej breji. W sumie takim fitnessem zajmowaliśmy się 1,5 godziny”.

Tak opisuje jeden z rosyjskich „wojenkorow” odwrót z ruin wioski w okolicach Kreminnej (na pograniczu obwodu ługańskiego i donieckiego). „Wojenkor” to powszechnie używany w Rosji skrót od „wojennyj korespondent” – korespondent wojenny. Dziwna ta grupa, pisząca prawie wyłącznie w internecie, bliższa jest jednak wojskowym służbom specjalnym niż dziennikarzom.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama