Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 286

Analitycy stwierdzili, że niektóre z pocisków manewrujących, które Rosja użyła w atakach na infrastrukturę cywilną Ukrainy pod koniec listopada, zostały wyprodukowane kilka miesięcy po tym, jak Zachód nałożył sankcje mające na celu pozbawienie Moskwy komponentów potrzebnych do produkcji tej amunicji,

Eksperci zbadali pozostałości pocisków manewrujących Kh-101 znalezionych w  Kijowie po ataku z 23 listopada, w wyniku którego duża część Ukrainy została pozbawiona prądu i wody. Jeden z pocisków został wyprodukowany tego lata, a drugi - później niż we wrześniu.

Czytaj więcej

Rosja: W obwodzie graniczącym z Ukrainą powstają bataliony samoobrony

Jeden z analityków powiedział, że to, iż Rosja nadal produkuje zaawansowane pociski kierowane, takie jak Kh-101, sugeruje, że znalazła sposoby na zdobycie półprzewodników i innych materiałów pomimo sankcji lub że miała znaczne zapasy komponentów przed rozpoczęciem wojny.

Odkryć tych dokonali analitycy z Conflict Armament Research, niezależnej grupy z siedzibą w Wielkiej Brytanii, która identyfikuje i śledzi broń i amunicję używaną w wojnach. Niewielki zespół jej badaczy przybył do Kijowa tuż przed atakiem na zaproszenie ukraińskich służb bezpieczeństwa.

Podczas czterech poprzednich podróży badawczych do Kijowa od czasu inwazji śledczy odkryli, że prawie cały badany przez nich zaawansowany rosyjski sprzęt wojskowy – jak szyfrowane radia i dalmierze laserowe – został zbudowany z zachodnich półprzewodników.

Badacze nie byli w stanie ustalić, czy badane przez nich pozostałości Kh-101 pochodziły z pocisków, które dotarły do celu i eksplodowały, czy też zostały przechwycone w locie i zestrzelone.

Pociski Kh-101 oznaczono 13-cyfrowym ciągiem. Śledczy uważają, że pierwsze trzy cyfry reprezentują fabrykę, w której wyprodukowano pocisk, następnie kolejny trzycyfrowy kod wskazuje jedną z dwóch znanych wersji Kh-101 to jest, a dwie cyfry wskazują, kiedy został wyprodukowany. Uważa się, że ostatni ciąg pięciu cyfr oznacza partię produkcyjną pocisku i numer seryjny.

Piotr Butowski, polski dziennikarz, który dużo pisał o rosyjskich samolotach bojowych i amunicji wojskowej, powiedział, że analiza numeryczna grupy jest zgodna z jego badaniami.

Pentagon twierdzi, że od początku wojny Rosja wystrzeliła tysiące pocisków dalekiego zasięgu, takich jak pociski manewrujące, a także pociski balistyczne krótkiego i średniego zasięgu.

Damien Spleeters, który kierował dochodzeniem Conflict Armament Research, powiedział, że trudno byłoby powiedzieć, że Rosjanom brakuje broni.