Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 281

Skibicki został zapytany, co spowodowało "pauzę" między zmasowanymi uderzeniami rakietowymi Rosji na Ukrainę. 

- Po pierwsze, następuje rozpoznanie uzupełniające tych celów, które zostały trafione. Po drugie, jest to klasyczne podejście: bada się obszary i cele, w które należy uderzyć. Po trzecie, rakiety są przygotowywane do użycia bojowego. To wymaga czasu - odpowiedział.

- A biorąc pod uwagę, że zapasy Federacji Rosyjskiej kurczą się, używane są stare rakiety z czasów sowieckich, trzeba je serwisować przed użyciem - dodał.

W ocenie Ukraińców, Rosjanie używali przestarzałych rakiet Kh-22, a dość duży odsetek z nich eksplodował w powietrzu i nie osiągał celów.

Skibicki powiedział, że rosyjskie wojska wykorzystały rezerwę strategiczną w przypadku niektórych broni, ponieważ "30% to próg, który zawsze powinien pozostać."

Czytaj więcej

Pentagon zapłaci 1,2 mld dolarów za produkcję zestawów NASAMS dla Ukrainy

- Z wraku użytych przez nich rakiet widzimy, że pociski zostały wyprodukowane w tym roku. To znaczy, że pociski zjeżdżają prosto z linii montażowej - stwierdził.

- Niestety Federacja Rosyjska nadal jest w stanie wyprodukować pewną liczbę rakiet manewrujących i innej broni, która jest używana przeciwko Ukrainie - dodał.

Dodatkowo Rosjanie mieli w ostatnim czasie transportować amunicję z Białorusi. - Przez dwa miesiące Rosja eksportowała amunicję artyleryjską 122 mm i 152 mm - mówił.

Według niego, nie ma danych o wyprowadzeniu z Białorusi rakiet typu Toczka-U. Skibicki zakłada, że Rosja ma jeszcze wystarczające zapasy, by uderzyć własną bronią. Jednocześnie, według niego, Kreml prowadzi negocjacje na temat dostaw broni i amunicji z innymi państwami.