Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 278

Ukrenergo podkreśla, że spadek temperatury w związku z nadchodzącą zimą zwiększa zapotrzebowanie na energię w czasie, gdy producenci prądu nadal nie są w stanie wznowić w pełni dostaw prądu w związku ze skutkami rosyjskich ataków rakietowych na obiekty infrastruktury krytycznej na Ukrainie.

Ostatni taki atak miał miejsce 23 listopada. W jego wyniku do przerw w dostawach prądu doszło na całej Ukrainie, w tym w dużych miastach takich jak Kijów, Lwów, Charków czy Odessa.

W związku z odtwarzaniem infrastruktury energetycznej i naprawą zniszczeń, na Ukrainie nadal musi dochodzić do przerw w dostawach prądu - podkreśla Ukrenergo.

Czytaj więcej

Prezydent Zełenski publicznie skrytykował mera Kijowa Witalija Kliczkę. „Jest wiele skarg”

"Reżim ograniczenia poboru prądu nadal funkcjonuje, w związku z deficytem energii, który obecnie wynosi ok. 20 proc." - informuje Ukrenergo.

W ubiegłym tygodniu szef tej spółki określił zniszczenia infrastruktury energetycznej Ukrainy mianem "kolosalnych".

Rosja atakuje infrastrukturę energetyczną Ukrainy od 10 października.

Większość obwodów Ukrainy musi się liczyć z planowanymi przerwami w dostawach prądu

Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, w swoim wieczornym wystąpieniu zapewniał, że prace nad odtwarzaniem ukraińskiej sieci energetycznej trwają 24 godziny na dobę, a sytuacja jest "pod kontrolą", choć większość obwodów Ukrainy musi się liczyć z planowanymi przerwami w dostawach prądu.

W wyzwolonym w listopadzie Chersoniu, stolicy obwodu chersońskiego, prąd ma obecnie 17 proc. odbiorców - poinformował gubernator obwodu, Jarosław Januszewycz.

Siergiej Kowalenko, prezes koncernu energetycznego YASNO, który dostarcza prąd m.in. do Kijowa, mówił w sobotę wieczorem, że sytuacja w stolicy, jeśli chodzi o dostawy prądu, poprawiła się, ale pozostaje "dość trudna".