Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 223

Pieskow dodał, że Ukraina nie chce negocjować z Rosją.

Musk we wtorek wieczorem (czasu polskiego) przedstawił projekt planu pokojowego zakładający, że Krym pozostałby częścią Rosji, a w anektowanych właśnie przez Rosję okupowanych, ukraińskich obwodach donieckim, ługańskim, zaporoskim i chersońskim miałyby odbyć się ponowne referenda pod nadzorem ONZ ws. przynależności państwowej tych terenów.

"Rosja opuści te tereny, jeśli taka będzie wola ludu" - napisał pochodzący z RPA miliarder.

Czytaj więcej

Amerykański generał: Użycie broni jądrowej byłoby końcem Rosji

Krytycznie do propozycji Muska odniósł się też prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Polityk zamieścił na Twitterze własną ankietę, w której zapyta, który Musk podoba się użytkownikom Twittera bardziej - ten wspierający Ukrainę czy wspierający Rosję.

Na wpis prezydenta Ukrainy zareagował Musk. "Nadal bardzo popieram Ukrainę, ale jestem przekonany, że potężna eskalacja wojny bardzo zaszkodzi Ukrainie i być może także światu" - napisał.

Pieskow, mówiąc o propozycji Muska stwierdził, że Kreml "zauważył inicjatywę Muska" i dodał, że jest "pozytywne, że taka osoba jak Musk szuka pokojowego wyjścia z sytuacji".

Osiągnięcie pokoju bez wypełnienia warunków Rosji jest absolutnie niemożliwe

Dmitrij Pieskow, rzecznik Kremla

Rzecznik Kremla stwierdził następnie, że "od samego początku Rosja opowiadała się za osiągnięciem warunków stawianych przez Moskwę w drodze negocjacji". - W odróżnieniu od wielu zawodowych dyplomatów Musk nadal próbuje znaleźć sposób osiągnięcia pokoju - dodał Pieskow.

- Osiągnięcie pokoju bez wypełnienia warunków Rosji jest absolutnie niemożliwe. Wiele pomysłów (w propozycji Muska) zasługuje na uwagę - podkreślił.

Pieskow opowiedział się jednak przeciwko proponowanym przez Muska ponownym referendom na okupowanych trenach Ukrainy ponieważ "wyraziły one już swoją wolę". - I nie ma tu nic do dodania - zaznaczył zapowiadając, że prezydent Władimir Putin we wtorek podpisze dekrety, które wcielą okupowane części obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego do Rosji.

- Ale powtórzę sam fakt jest bardzo pozytywny, kiedy tacy ludzie próbują myśleć logicznie, co można zrobić, by znaleźć się na pokojowym kursie - podsumował Pieskow.

Rzecznik Kremla odnotował następnie, że wszystkie takie propozycje są przekreślane przez "decyzje takie jak dzisiejsza decyzja Zełenskiego o niemożliwości prowadzenia jakichkolwiek negocjacji z prezydentem Putinem".