- Kalkulacja była taka, by szybko osłabić finansową i gospodarczą sytuację w naszym kraju, wywołać panikę na rynkach, doprowadzić do załamania się systemu bankowego, do dużego deficytu dóbr w sklepach - mówił Putin w poniedziałek, w czasie spotkania na temat socjoekonomicznej sytuacji w kraju.
Putin dodał następnie, że "dziś można powiedzieć z pewnością, że taka polityka wobec Rosji się nie powiodła, strategia gospodarczego blitzkriegu zawiodła".
- Co więcej, sankcje odbiły się na sytuacji ich inicjatorów, mam na myśli wzrost inflacji i bezrobocia, spowolnienie dynamiki gospodarczej w USA, krajach Europy, spadek poziomu życia Europejczyków, dewaluację ich oszczędności - mówił prezydent Rosji.
Czytaj więcej
"Czy Pani/Pana zdaniem Władimir Putin i inni rosyjscy przywódcy staną w przyszłości przed międzynarodowym trybunałem w związku ze zbrodniami wojenn...
Putin mówił też, że popyt detaliczny w Rosji wrócił do normy bez konieczności ręcznego regulowania rynku przez rosyjskie władze.
Sankcje odbiły się na sytuacji ich inicjatorów, mam na myśli wzrost inflacji i bezrobocia, spowolnienie dynamiki gospodarczej w USA, krajach Europy
- Jeśli chodzi o rynek konsumencki, po krótkim wzroście popytu na określone towary, tak jak zawsze zdarza się to w takich sytuacjach, popyt detaliczny wrócił do normy, zapasy dóbr w sieci handlowej są odnawiane - podkreślił rosyjski prezydent.
- Zachowaliśmy się właściwie nie decydując się na ręczną regulację rynku, a zamiast tego dając wolną rękę prywatnemu biznesowi, by ten znalazł najwłaściwsze, najbardziej efektywne rozwiązania - przekonywał Putin.
Po dokonaniu inwazji na Ukrainę Rosja została obłożona licznymi sankcjami przez USA, UE, a także m.in. Australię i Japonię.