Ciężarna kobieta na noszach ewakuowana ze zbombardowanego szpitala, ranna matka przytulająca zawinięte w koce maleństwo, ratujący pacjentki lekarze przedzierający się przez zwały gruzu w zniszczonych pomieszczeniach. Takie zdjęcia z Mariupola obiegły w środę wieczorem świat. Rosyjskie pociski trafiły w szpital dziecięcy i oddział położniczy.
Miejscowe władze w czwartek nad ranem poinformowały, że zginęły trzy osoby, w tym jedno dziecko. 17 zostało rannych. Oblężone od kilkunastu dni przez rosyjskie siły miasto przeżywa katastrofę humanitarną, której dawno nie było w tej części świata.