Reklama

„Bratnia pomoc” Rosji dla Republiki Środkowoafrykańskiej

Armia rebeliantów wkracza do Bangi. Środkowoafrykański rząd mają ratować m.in. rosyjscy żołnierze.
Władze w Bangi na czele z prezydentem Faustinem-Archange Touadérą (na zdjęciu) twierdzą, że za próbą

Władze w Bangi na czele z prezydentem Faustinem-Archange Touadérą (na zdjęciu) twierdzą, że za próbą przewrotu państwowego stoi były prezydent François Bozizé

Foto: AFP

Reklama

O wysłaniu swoich oddziałów do jednego z najbiedniejszych i zarazem najniebezpieczniejszych państw świata Rosjanie dowiadują się z francuskich mediów. Rzecznik rządu w Bangi Ange Maxime Kazagui poinformował w poniedziałek wieczorem agencję AFP, że Moskwa już wysłała kilkuset żołnierzy i ciężką broń. Na wniosek Republiki Środkowoafrykańskiej (RŚA) swoich żołnierzy do kraju wysłała również Rwanda.

Zachodnie media informują, że w ostatnich dniach w kraju wylądowało już kilka rosyjskich samolotów wojskowych z żołnierzami i ciężkim sprzętem na pokładzie. Kontrolujące dwie trzecie kraju najważniejsze grupy zbrojne rebeliantów (związane z ugrupowaniami muzułmańskiej Seleki i chrześcijańskiej Antybalaki) połączyły siły i rozpoczęły natarcie na stolicę w piątek. Wszystko przed wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi, które w RŚA mają się odbyć już w niedzielę.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama