– Mąż nie ma już woli i chęci ciągnięcia tego śmierdzącego wozu. Nie wiadomo, czy warto mieć zdrowie w tej sytuacji. Znowu następny proces i znowu następny proces – powiedziała żona byłego prezydenta. Jako przyczynę pogorszenia stanu zdrowia pani Jaruzelska wskazuje na „represje zafundowane mu przez prawicowe rządy”. W wypowiedzi dla „Trybuny” tłumaczy: – Musi wydobrzeć, żeby go dobili. Robią to genialnie powolutku i sukcesywnie.
Barbara Jaruzelska ma prawo do troski o zdrowie męża. Jednak jej sugestie, że procesy, w jakich uczestniczy Jaruzelski, są formą represji, muszą spotkać się ze zdecydowaną reakcją. Były szef WRON korzysta z praworządnych procedur sądowych demokratycznego państwa. Dają mu one – jako oskarżonemu – bardzo wiele uprawnień. Korzysta z nich umiejętnie i być może dlatego jego proces w sprawie masakry na Wybrzeżu w 1970 roku trwa już od ponad dekady.